reklama

Maj 2015

Co u mnie. Otóż szyjka się nie skróciła, ale zaczęła się rozwierac od wewnątrz (nie wiem co gorsze). Szybka decyzja pessar. W moczu wyszły mi jakieś bakterie wiec mam urofuraginum. Gin pobrał mi znów posiew z szyjki w celu sprawdzenia bakterii i tam. Ten ból brzucha może być od tego. Kolejna wizyta za tydzień! Wtedy będzie też wynik posiewu. I sprawdzimy czy krążek dobrze trzyma. Cóż mogę napisać więcej? Cieszę się, że moja szyjka zyskała gumowego przyjaciela. Szkoda ze musiała go sobie wywalczyć rozwierajc się :-/
 
reklama
A ja w niedzielę wylądowałam w szpitalu, z powodu plamienia. Okazało się ze łożysko się obniżyło i przy tak niskim położeniu, może pojawić się z niego plamienie. Teraz już leżę w domu ale z nakazem leżenia, tylko do wc wstaję. Dodatkowo zażywam luteinę pod język 2x2 . A więc nuuuudy... Na szczęście z córeczką wszystko ok i boksuje mamusię na całego ;-)
 
Domi współczuję :( mam nadzieję, że szybko Ci się sytuacja z łożyskiem unormuje i szybko wrócisz do domu :tak: zawsze to jakoś przyjemniej we własnym łóżku ;)

Mitaginka ja się wczoraj na wizycie dowiedziałam, że mi się szyjka w ciągu miesiąca skróciła o 1 cm i ma już tylko 22 mm, za 2 tygodnie mam kontrolę i jeśli się nie wydłuży to będę miała zakładany pessar... w poprzedniej ciąży udało mi się bez pessara przetrwać do 40 tc pomimo skracającej się w 16 tc szyjki, ale teraz nie jestem już taką optymistką i nastawiam się, że raczej pessarowi się nie wywinę ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry