Cześć dziewczyny

Dawno mnie tutaj nie było, ale grzecznie nadrobiłam wszystko

Śliczne te Wasze maluszki! Niektóre już jakie duże
My jesteśmy u moich rodziców - uciekliśmy przed upałami w Trójmieście

Moja mała ma 11 tygodni i rośnie jak na drożdżach.
Od miesiąca nie mamy problemów z brzuszkiem ani z kupkami, ale za to ciężko jej się przekonać do modyfikowanego. Gdybym nie musiała - to był zostawiła ją na KP, ale niestety muszę rozpoczynać powolutku swoje leczenie. A ta mała złośnica modyfikowane wypluwa i oczekuje tylko na podanie cycka

Ehhh.. zmieniać butelkę chyba będę, tylko na jaką? Hihi...
Chrzciny mamy 1.09 o 14:00 i właśnie jestem w trakcie organizacji, też jeszcze nie mam dla niej sukienki i dla siebie nic. Ale o dziwo, ja już prawie wyglądam jak przed ciążą (może 5 kg mi zostało do zrzucenia nie licząc piersi pełnych mleka)

.
Na bioderkach byliśmy i wszystko wzorowo, nietolerancja laktozy również wykluczona więc się cieszę
Zuzia ogólnie przesypia mi już całe noce (o 4 budzi się na mleko) i wesoło gada, też jest bardziej kumata. Ale i wycwaniła się bo coś chce cały czas być noszona na rękach lub zabawiana (jak się nie zwraca na nią uwagi, to popiskuje i podgląda kto do niej przyjdzie), ale ogólnie jest bardzo grzeczna więc się mega cieszę

Gdybym narzekała na nią to bym dosłownie zgrzeszyła!
Cieszę się, że u Was względnie wszystko ok. A tym maluszkom, którym coś dolega (bioderka, wysypki) życzę szybkiego powrotu do formy!!
A to moja Zuzia:
Zobacz media 719023