reklama

Majowe mamy 2018

Dzieñ dobry. Kurcze ja sobie myślałam że fajnie jak dzidzia w maju się urodzi bo spacerki ,fajnie ciepło i ubierać grubo nie trzeba ,ale te upały są do bani. Człowiek siedzi w chałupie jak za karę i czeka praktycznie do wieczora żeby można było wyjść .Mieszkam na wsi ale na podwórku glaca .Do lasu blisko ale trzeba po słońcu maszerować żeby do niego dojść .Żeby po tych upalach jesień odrazu się nie zrobiła, bo znowu trzeba będzie w domku siedzieć z powodu deszczu .
 
reklama
Ja mam porównanie bo córka jedną z września. Wg mnie maj lepszy. Nie chodzisz całe wakacje w ciąży a przy upałach to naprawdę masakra. Ciepło więc rano i wiecOrem siedzisz na dworze. We wrześniu zimno, zastanawiasz się czy wogole wychodzić, wcześnie ciemno się robi, wieczory długie. Noce długie. Do tego w domu czasem już chłodno i dziecko trR a pilnować żeby nie marzlo. A córka marzła jak tylko w domu poniżej 23 stopni było..... Źle wspominam ten wrześirn. Najstarsza i Maciej są z maja i dla mnie idealnie jest. Też mieszkam na wsi i na podwórku słonko prawie wszędzie.
 
Mój Maciej urodził się 31 sierpnia ,Julian 6 grudnia , z Laurą miałam termin na 9 czerwca ale miałam cc 21 maja . Fajnie pewnie że pora dobra tylko mogłoby być ciut chłodniej :)
 
Chcialam się Was zapytać czy robocie przetwory dla maluchów .Dieta rozszerzona naszych dzieci zacznie się jesień/zima .Ja gdzieś potczytalam taki temat i(nie wiem czy przypadkiem nie tu) zbierałam słoiczki takie od przecieru pomidorowego itp i zrobiłam malej brzoskwinki, jabłuszka a teraz robię malinki :-) :) a i zamrożę trochę bani żeby zupki można było gotować.Wiadomo zawsze trochę kasy mniej na sloiczki się wyda i wiem co tam w środku jest .Chłopakom jak gotowałam zupki to zawsze trochę więcej robiłam , później do zamrażarki i jak się uzbierało parę różnych zupek to codziennie nie trzeba gotować .
 
Chcialam się Was zapytać czy robocie przetwory dla maluchów .Dieta rozszerzona naszych dzieci zacznie się jesień/zima .Ja gdzieś potczytalam taki temat i(nie wiem czy przypadkiem nie tu) zbierałam słoiczki takie od przecieru pomidorowego itp i zrobiłam malej brzoskwinki, jabłuszka a teraz robię malinki :-) :) a i zamrożę trochę bani żeby zupki można było gotować.Wiadomo zawsze trochę kasy mniej na sloiczki się wyda i wiem co tam w środku jest .Chłopakom jak gotowałam zupki to zawsze trochę więcej robiłam , później do zamrażarki i jak się uzbierało parę różnych zupek to codziennie nie trzeba gotować .

Jak już zrobisz zupę z mrożonych warzyw to drugi raz tego mrozić nie możesz i tak :)

Ja nie robię przetworów i nie mrożę, inaczej jakbym miała swoje warzywa, jak są kupne to wole kupić zima głęboko mrożone z hortexu np, bo zachowuje to więcej składników niż takie nasze zwykle mrożenie :)
 
Jak już zrobisz zupę z mrożonych warzyw to drugi raz tego mrozić nie możesz i tak :)

Ja nie robię przetworów i nie mrożę, inaczej jakbym miała swoje warzywa, jak są kupne to wole kupić zima głęboko mrożone z hortexu np, bo zachowuje to więcej składników niż takie nasze zwykle mrożenie :)
Ja mam swoje z ogródka, więc chcę wykorzystać [emoji846]
 
Ja może warzywa i owoce z własnego ogrodu. Kalafior, cukinia, dynia, pietruszka, koperek, marchewka, truskaeki, borówka.w słoiki bez przypraw np octu nie wiem jak długo by wytrzymaly a w lodówce nie mam miejsca tyle. Mrożek też kurczaka z domowej hodowli w kawałkach na zupki. Jak się uda wiejskiego królika zdobyć to też. Mam to przetestowane z dziewczynkami.

A przetwory dla reszty rodziny robie oczywiście w ilościach hurtowych ;)
 
reklama
Chcialam się Was zapytać czy robocie przetwory dla maluchów .Dieta rozszerzona naszych dzieci zacznie się jesień/zima .Ja gdzieś potczytalam taki temat i(nie wiem czy przypadkiem nie tu) zbierałam słoiczki takie od przecieru pomidorowego itp i zrobiłam malej brzoskwinki, jabłuszka a teraz robię malinki :-) :) a i zamrożę trochę bani żeby zupki można było gotować.Wiadomo zawsze trochę kasy mniej na sloiczki się wyda i wiem co tam w środku jest .Chłopakom jak gotowałam zupki to zawsze trochę więcej robiłam , później do zamrażarki i jak się uzbierało parę różnych zupek to codziennie nie trzeba gotować .
Nie pomyślałam o tym ale to co przeciery robisz czy kompoty normalnie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry