reklama

Majowe mamy 2018

reklama
Nie miałam żadnych, ale to żadnych objawów. Wszystko k-u-rwa było dobrze. Jeszcze 11dni temu byłam, słyszałam Serduszko, rozwijało się prawidłowo. A dziś oboje czuliśmy, że coś jest nie tak.... Dzieciątko miało wymiary prawidłowe jak na ten wiek dziś ale umarło...jakiś obrzęk.... Nie rozumiemy tego.... Dlaczego my...tak bardzo chcieliśmy, a kiedy się udało to taka tragedia..... :(:(:( ginekolog powiedział, że to niedawno się stało. Żadnych plamien... Nie krwawie... Nic..... Nie rozumiem... Jutro rano szpital, dostanę tabletkę i będziemy się czyścić...masakra jakaś. Jeszcze tego nie ogarniam..... Dziękuję Dziewczyny za słowa utuchy :* my jednak jesteśmy zalamani.....
 
Nie miałam żadnych, ale to żadnych objawów. Wszystko k-u-rwa było dobrze. Jeszcze 11dni temu byłam, słyszałam Serduszko, rozwijało się prawidłowo. A dziś oboje czuliśmy, że coś jest nie tak.... Dzieciątko miało wymiary prawidłowe jak na ten wiek dziś ale umarło...jakiś obrzęk.... Nie rozumiemy tego.... Dlaczego my...tak bardzo chcieliśmy, a kiedy się udało to taka tragedia..... :(:(:( ginekolog powiedział, że to niedawno się stało. Żadnych plamien... Nie krwawie... Nic..... Nie rozumiem... Jutro rano szpital, dostanę tabletkę i będziemy się czyścić...masakra jakaś. Jeszcze tego nie ogarniam..... Dziękuję Dziewczyny za słowa utuchy :* my jednak jesteśmy zalamani.....
Trochę będzie lepiej już po wszystkim. Mój pierwszy raz też był wywoływany plus zabieg. Jeszcze zaświeci słońce, choć teraz wydaje się Wam, że to niemożliwe.

Z moich 4 strat tylko jednej się spodziewałam, bo z dnia na dzień ustąpiły wszystkie objawy, nawet pozamaciczną była bezobjawowa. Nigdy też nie było plamień przed ani bólu. Tak naprawdę wszystko się może wydarzyć na każdym etapie :(
 
@p_a_t_i bardzo mi przykro... Bardzo.
Dobrze pamiętam, że miałaś wysokie TSH? Niestety to ono może być przyczyną poronienia. W zeszłym roku przeżyłam to samo z powodu wysokiego TSH. Zobaczysz, tarczycę łatwo się wyrównuje i łatwiej jest wtedy zajść w ciążę.
Trudny teraz czas przed Wami, bardzo Wam współczuję...
 
Ostatnia edycja:
Nie miałam żadnych, ale to żadnych objawów. Wszystko k-u-rwa było dobrze. Jeszcze 11dni temu byłam, słyszałam Serduszko, rozwijało się prawidłowo. A dziś oboje czuliśmy, że coś jest nie tak.... Dzieciątko miało wymiary prawidłowe jak na ten wiek dziś ale umarło...jakiś obrzęk.... Nie rozumiemy tego.... Dlaczego my...tak bardzo chcieliśmy, a kiedy się udało to taka tragedia..... :(:(:( ginekolog powiedział, że to niedawno się stało. Żadnych plamien... Nie krwawie... Nic..... Nie rozumiem... Jutro rano szpital, dostanę tabletkę i będziemy się czyścić...masakra jakaś. Jeszcze tego nie ogarniam..... Dziękuję Dziewczyny za słowa utuchy :* my jednak jesteśmy zalamani.....

Bardzo mi przykro kochana [emoji22]
Nie wiem jak Cię pocieszyć.
Tyle mocno

wg om 18.05.2018

wg usg 24.05.2018
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry