reklama

Majowe mamy 2018

Słyszałam, że spanie z dzieckiem to wcale nie jest dobry pomysł. Dziecko się przyzwyczai a potem ciężko je odzwyczaić i jest mega problem, tak samo jak z noszeniem w kółko na rękach

3jgxskjosc311c31.png

Dlatego ani jednego, ani drugiego nie robilam;)



thgf3e3kb56d5n4q.png


atdcgu1ru4yleh7g.png
 
reklama
Dzień dobry
Ja chociaż mam w szpitalu mnustwo czasu to jakoś nie mam czasu was nadrobić.
Nom ja niestety jeszcze dzisiaj zostaje może jutro wyjdę ... Ale to moje może to jest już od niedzieli

 
Ja z własnego doświadczenia powiem, że po 1 zależy od dziecka.. po 2 od nas samych ( ja należę do osób bardzo miękkich i jak mały płakał to brałam od razu.) po 3 nie mając dziecka myślałam, że to wszystko takie proste.. karmienie, spanie w łóżeczku, oduczanie od pampersa,noszenie itd a w rzeczywistości jest niestety inaczej.. znam osoby, które nie pozwalały dziecka nosić, huśtać na rękach czy za dużo przytulać, a na nocnik dziecko wręcz zmuszały bo przecież „ najwyższy czas”. Mój Kuba uwielbia się tulić i zawsze zasypiamy razem ( czytam mu, głaszcze po włosach, śpiewam) pózniej idę do męża a on noc przesypia sam. Jak był malutki to łóżeczko ewidentne mu nie pasowało.. spał w łóżku.. i mógł spać nawet sam, byle w łóżku, a nie w łóżeczku.. ewentualnie w grę wchodził wózek..nie walczyłam.. na nocnik też nie zmuszałam.. miał dwa latka jak Pampers zaczął mu przeszkadzać i trafiona u nas była nakładka na wc. Z nocnika nie korzystał. A jeżeli chodzi o noszenie i przytulanie, to ja uwielbiałam to robić.. i gdzieś miałam rady typu „ przyzwyczai się i będziesz miała cieżko”. Nic takiego się na szczęście nie wydarzyło. Nie wiem jak bedzie teraz.. nie zakładam od razu spania razem bo też nie jestem za tym. Planuję kupić kołyskę, z racji chociażby tego, że w pokoju syna nie mam narazie gdzie wstawić łóżeczka i chce, żeby maluch był pierwsze 6 miesięcy z nami w pokoju. ( mieszkam w bloku, 2 pokoje 50m2 także szału nie ma). Postanowiłam nie przejmować się jak przy pierwszym.. nie tłumaczyć się bliskim i nie słuchania zbędnych rad. Nic na siłę..

@klaslaw1987, gratuluje udanej wizyty! Teraz mozesz odetchnąć z ulgą[emoji6] jutro kolejna ?


Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
 
U nas dziecko od początku spało z nami, nawet jak zasypiał wieczorem w łóżeczku, to w nocy budził się na karmienie i lądował u nas. Budził się często, mleka z butelki nie tolerował, cały czas na piersi. Nie chciało mi się go odnosić do łóżeczka i tak już zostawał.
 
Ja z własnego doświadczenia powiem, że po 1 zależy od dziecka.. po 2 od nas samych ( ja należę do osób bardzo miękkich i jak mały płakał to brałam od razu.) po 3 nie mając dziecka myślałam, że to wszystko takie proste.. karmienie, spanie w łóżeczku, oduczanie od pampersa,noszenie itd a w rzeczywistości jest niestety inaczej.. znam osoby, które nie pozwalały dziecka nosić, huśtać na rękach czy za dużo przytulać, a na nocnik dziecko wręcz zmuszały bo przecież „ najwyższy czas”. Mój Kuba uwielbia się tulić i zawsze zasypiamy razem ( czytam mu, głaszcze po włosach, śpiewam) pózniej idę do męża a on noc przesypia sam. Jak był malutki to łóżeczko ewidentne mu nie pasowało.. spał w łóżku.. i mógł spać nawet sam, byle w łóżku, a nie w łóżeczku.. ewentualnie w grę wchodził wózek..nie walczyłam.. na nocnik też nie zmuszałam.. miał dwa latka jak Pampers zaczął mu przeszkadzać i trafiona u nas była nakładka na wc. Z nocnika nie korzystał. A jeżeli chodzi o noszenie i przytulanie, to ja uwielbiałam to robić.. i gdzieś miałam rady typu „ przyzwyczai się i będziesz miała cieżko”. Nic takiego się na szczęście nie wydarzyło. Nie wiem jak bedzie teraz.. nie zakładam od razu spania razem bo też nie jestem za tym. Planuję kupić kołyskę, z racji chociażby tego, że w pokoju syna nie mam narazie gdzie wstawić łóżeczka i chce, żeby maluch był pierwsze 6 miesięcy z nami w pokoju. ( mieszkam w bloku, 2 pokoje 50m2 także szału nie ma). Postanowiłam nie przejmować się jak przy pierwszym.. nie tłumaczyć się bliskim i nie słuchania zbędnych rad. Nic na siłę..

@klaslaw1987, gratuluje udanej wizyty! Teraz mozesz odetchnąć z ulgą[emoji6] jutro kolejna ?


Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
Łatwo się mówi "nie nosić" , zależy od dziecka, jak ma kolkę i drze się w niebogłosy to raczej nikt dziecka nie zostawi w łózeczku "bo się przyzwyczai na rękach", a nawet kilka kilo noszone przez dłuższą chwilę da się odczuć, nie wierzę że którejś mamie chciałoby się cały czas nosić dziecko, gdyby mogła je odłożyć.
 
reklama
W rodzicielstwie dziecko i życie weryfikuje prawie wszystko. Jak sobie przypomnę swoje wyobrażenia, oczekiwania i marzenia z ciąży a to co było potem, to mi się dziś śmiać chce. Poczekam, zobaczę i będę podążać za potrzebami dziecka nr 2, nr 1 i naszymi i za instynktem. Nie myślę, jak będę rodzić, karmić, spać, bo teraz to i tak bez sensu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry