Witam

Wahałam się, czy dołączyć, czy mam na tyle czasu, ale chyba tak

Mój termin na 16 maja według usg, ponieważ okresu nie dostałam

w zeszłym roku w październiku urodziłam syna, dostałam okres już po 5 tygodniach, więc wolałam się zabezpieczyć. A że z mężem chcieliśmy dwoje dzieci, to w lipcu zaprzestałam. Cykl wrócił na miejsce, o czym nie byłam do końca świadoma. Karmię piersią, to okres nie musiał szybko wrócić, więc robiłam test co 2 tygodnie. 12 września objawiły mi się 2 kreski. Aż się cała trzęsłam, bo to jednak mimo wszystko niespodzianka. Po tygodniu moja niespodzianka przyprawiła mnie o mdłości, nie zamierzała się długo chować. Radość, Miłosz będzie miał rodzeństwo

Na początku listopada miałam prenatalne. Tydzień przed usg pobranie krwi. Ryzyko skorygowane na 1:66. Czytałam, że pisałyście o ryzykach. Jestem po amnio i mam wielką nadzieję, że dziecko (wstępnie dziewczynka) jest zdrowe.
Ktoś napisał, że wolałby dziewczynkę niż chłopca. Tu mogę podzielić się swoim spostrzeżeniem. Od lat chciałam dziewczynkę. Więc jak okazało się, że będzie Miłosz, troszkę miałam zawód. Mąż też. Po narodzinach, zakochałam się. Nawet nie wiem, czy nie wolałabym drugiego chłopaka

tak bardzo kocham swojego syna. Ale czy będzie chłopiec czy dziewczynka, jest mi obojętne, tak samo będę kochać, czyli z całego serca.
A i jestem że Śląska, mam na imię Beata i mam 31 lat. Bo w sumie się nie przedstawiłam

cześć wam