Cześć dziewczyny, witam się dziś z Wami przeziębiona. Obudził mnie dzis stan podgorączkowy, silny bol glowy i gardla. Po hektolitrach ziolowych naparów jest lepiej. Dziś wg. OM mam 4t0d. I z rana obudził mnie bol piersi jak przy nawale pokarmu po porodzie. Co z tym robić, strasznie mnie bolą w szczególności przy przekręcaniu się z boku na bok. Naczytałam się w ostatnich dniach o ciążach pozamacicznych i innych trudnych doświadczeniach wiec zadzwoniłam do mojego ginekologa kiedy mam przyjść,żeby choć zobaczyć czy ciąża jest na swoim miejscu, bo pierwotnie bylam umowiona na 28.09 i kazal się zjawić za tydzień w piątek. Jako, ze bardzo dobrze mnie zna i wie, ze mam krótkie cykle, a wg. OM to będzie 5t0d stwierdził, że jeśli owulacja była faktycznie w 10-11 dniu cyklu to jest szansa że to będzie 5t3 lub 4d i możliwe nawet że zobaczymy serce, bo powiedział mi, ze startuje ok. 22 dni po zaplodnieniu. Ale na to nie liczę, chcę uspokoić moją głowę. Cierpiałam kiedyś na zespół zaburzeń depresyjno-lekowych dot. śmiertelnych chorób i samej śmierci wiec juz mi nawet przez głowę przeszło, że umrę przez ciąże pozamaciczna i osierocę dzieci, ktore juz mam... Wiec jesli zobaczę, ze wszystko jest na swoim miejscu to się uspokoję.