Masz rację, aczkolwiek na tyle sklepów co on ma wszystkie dziewczyny są psychicznie wykończone, często zmienia się ekipa.. sama miałam już odejść z tej pracy, a teraz jestem uziemiona. Wiem, że on będzie dla mnie mega niemiły dlatego coraz częściej myślę o L4
To tu odwrotnie, jak dziewczyna powiedziala kilka lat temu, że jest w ciąży, na drugi dzień zmienił jej warunki pracy na umowę zlecenie wtedy ona nie znała swoich praw, bądź były inne nie wiem, ale okropnie się zachował
Czytam i miałam nie odpowiadać, ale mam chwilę czasu. Jak przejdziemy na prywatny, to powiem może więcej o sobie i swojej perspektywie na takie sytuacje, mówiąc ze strony pracodawcy.
A teraz, moja droga, to co Ty się zastanawiasz w ogóle? Zmiataj na L4 czem prędzej. Gwarantuję Ci, że nawet gdybyś pracowała do końca ciąży to miałby Cię w d.pie. Z tego co piszesz, to taki typ.
Najważniejsze, to kiedy rozpoczęła się Twoja umowa o pracę? Nie zlecenie. Jak faktycznie trwa już rok, to nie masz się czym martwić. Musi się przedłużyć do dnia porodu, a potem macierzyński będzie płacił ZUS.
Dlaczego płaci do ręki? Składałaś o to pisemny wniosek? Bez takiego wniosku ma płacić na konto
Link do: Wypłata wynagrodzenia - przelewem czy gotówką?
Ja się może trochę podpalam, ale wk…ia mnie takie januszowanie szefów.
To jedyna opcja pracy dla Ciebie po ciąży? Czy nie zależy Ci na powrocie? Bo jak nie i coś typ będzie dymił, to daj znać, pozwiemy dziada, jak z Twojej strony będzie okej, to na pewno wygrasz.