Ja też zdecydowanie nie będę używać chodzika.
MM, fajnie, że podróż przebiegła Wam spokojnie. Mała podróżniczka z Twojej Ani.
Mój Miki na razie ma za sobą przeprowadzkę oraz dwie wyprawy do Zielonki no i niestety niespecjalnie lubi być wpięty w foteliku przez tyle godzin. Dlatego będę jeździć jakoś nie częściej niż co 2 miesiące.
MM, fajnie, że podróż przebiegła Wam spokojnie. Mała podróżniczka z Twojej Ani.
Mój Miki na razie ma za sobą przeprowadzkę oraz dwie wyprawy do Zielonki no i niestety niespecjalnie lubi być wpięty w foteliku przez tyle godzin. Dlatego będę jeździć jakoś nie częściej niż co 2 miesiące.


. Cycuszki już mam tak miękkie i zostało mi tylko jedno karmienie.:-) Nawet sprawnie poszło, bo w zasadzie od 27 października czyli będzie 3 tygodnie. Na poczatku miałam załamkę, myślałam że ja krowa dojna pełna mleka nie poradzę sobie z zanikiem mleka. A gdzie, zbierało mi się jakbym miała nawał pokarmu, ale trzeba przeżyć te napęcia i nie ściągałam, czekałam na wybudzenie się małej, a ta jak na złość spała do 5:00 bez pobudki.
Kilka dni wcześniej miałam plamienia, teraz zero.
Tak sobie to tłumaczę.



