reklama

Majóweczki 2008

okazało się, ze trzeba nacisnąć przycisk i podnieść gondole do góry... i po sprawie.

wlasnie tak mialem :). tak beata pracuje i zajmujemy sie mala na zmiane. ja mam teraz ta gorsza zmiane :)

 
reklama
wrocilam na chwilke:-)Boze kiedy to minie:crazy::crazy: Kinna-ADHD:-D:-D:-D akurat czytalam o tym ostatnio.ciezko jest stwierdzic u takich malych dzieci,nawet do kilku lat:-)predzaj maja chandre terrorysci mali.poprostu zlosc i gowno w nich jest:-D:-D:-D
Wlasnie zjadlam obiad:rofl:wszystko dzis jest do gory nogami.padam.tatus jeszcze w pracy-szczesciarz:dry::dry:teraz ja ide zadbac o siebie,kapiel.narazie kobietki:wink::wink:
 
ale czuję się młoda duchem :-D
.
Super podejscie podoba mi sie :tak:
Do młodych mam zglaszam sie na pierwszy ogień

Iwonka Piątka jak maly zasypia ja szybko ogarniam mieszkanko a puzniej mam czas na serial i BB z jednej strony to fajnie ale moj maly przegina z chodzeniem wczesnie spac super by bylo tak o 19 po 19 :sorry2:

Szwarou to dobrze ze sie tak wymieniac mozecie .. ja chyba sie wybiore do pracy chociaz na dwa mc ale moja mama bedzie maluszka pilnowac
 
Witam.
Byłam dziś z Młodym u lekarza/szczepienia. Narobiłam takiego bydła, ale normalnie szlag mnie trafił.
Pielęgniarka w wywiadzie się pyta: dziecko zdrowe?
Ja na to, że miał wysypkę- alergie na coś, ze kichał , ale kataru nie ma.
Ona do mnie z mordą: PANI MATKĄ JEST, TO PANI NIE WIE CZY CHORE CZY ZDROWE. PO CO PANI PRZYSZŁA CHORE DZIECKO SZCZEPIĆ! MY MAMY WIEDZIEĆ CZY ZDROWE?
Jezu, jak mi ciśnienie skoczyło . To ja jej na to, ze właśnie oni, bo od tego są , żeby zbadać dziecko, ja matka jestem ale medycyny nie kończyłam.
Ona: LEKARZ TYLKO ZATWIERDZA, PANI MA WIEDZIEĆ , TO NA PANI RYZYKO SĄ SZCZEPIENIA.
Moja mama nie wytrzymała i mówi, to po co są obowiązkowe, jak i tak na własne ryzyko - to my nie chcemy większości szczepień.
No i w tył zwrot, na korytarz, ubieramy Młodego.
Ludzie patrzyli na nas jak na wariatki. W tym czasie małpa/pielęgniarka-od-7-boleści wołała matki z zdrowymi dziećmi ( do szczepienia) , żeby przechodziły do części dla chorych dzieci, bo lekarz do każdego chodzić nie będzie.
.

Szopek no niezła akcja!!!U nas jest tak,że szcepienia są na inne godziny wyznaczone i dni dlatego nie ma razem chorych i zdrowych dzieci :tak:Najpierw pediatra bada potem "kwalifikuje" do szcepienia:-)

Wiecie co pisałam wczesniej mega posta -bo obiecałam i oczywiscie mi go skasowało:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:Teraz juz nie powtórze go bo to są 4 str.waszych postów:szok::szok::szok:I nie wiem jak ale nie dam rady na nie odpisac :no::no::no:
Nie wiem ale chyba przez brzydka pogodę siedzicie i piszecie hehe

U nas dzis słonko swieciło był zimny wiatr a pozatym byłam 4 razy z mała na dworze:tak:Aż do bólu :-DPotem może juz nie być tak ładnie :dry:
Wchodziłam też na "zamkniety" tam też widzę ,że tempa nabrałyście -szok:szok::szok:
Nie wiem czy nadąże a tylko dziś was nie czytałam:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:Boję sie zgubić watek bo potem ciężko sie odnależć -chyba nocki zarwe:-D:-D:-D
Witam nowe majówkowe mamusie:tak:
 
chcialbym zeby ktos nam mogl pomoc. jestesmy sami w poznaniu i musimy sie wymieniac. co dziennie od 5 pobudka do 22 walka ;) co drugi weekend na uczelnie. Pozostaje ok 2-4 dni "wolnych" w tygodniu ktore oczywiscie sa wypelnione zalatwianiem "doroslych" spraw. To dopiero 4 tydzien jak Beata wrocila do pracy ale naprawde dostalismy w kosc :)

Jest fajnie - usmiech wszystko wynagradza - zreszta spojrzcie na zdjecie mojej Zuzi :D wszystko dla niej przezwycieze :D

mialem dzis masakre podczas kapieli. Mala sobie naruszyla zabka rosnacego (dziaselko raczej) i tak przerazliwie sie rozryczala ze myslalem ze zadzwonie do Beaty zeby szybko do domu wrocila. Jeszcze takiej reakcji nie spotkalem u malej. Z bolu az sie trzesla i do tego ten wrzask. Myslalem ze cos zle zrobilem podczas kapieli albo zmarzla albo ze jakas goraczka, choroba no juz wszystko mi do glowy przychodzilo. Na szczescie ogarnalem sytuacje :D Udalo mi sie nawet szybko chate ogarnac i na jutro rano do roboty przyszykowac. Mala ululana do snu. W koncu cos zjem...
 
Kathy no wiem cos o tym,jak sie nie jest na bierzaca z postami to potem ciazko pisac.Ja nie nadazam za jednym watkiem zamknietym zreszta na mamach siedzacych i chyba nie bede tam pisac bo dziewczyny gnaja jak szalone! Tam to jest dopiero tempo.Zreszta zawsze takie bylo ;-) Mialas napisac cos jak wam minal weekend...;-)
Kinna no mi w tym roku 30 stukneło..........
Szwarou Zuzanka bedzie teraz zadowolona w spacerowce jak ja posadzicie :-)


A ja zjadlam dzis prawie cale pudelko ciasteczek zbozowych,uwielbiam je :-)
 
Szwarou dzielny jestes tata !!!! no tak czasami jest ze nie ma czasu nawet cos zjesc czy sie umyc.Pewnie masz racje ze sie urazila w dziaselka ,niestety takie niewinne dziexci a cierpia przez te zabkowanie.
 
reklama
Szwarou dzielny jestes tata !!!! no tak czasami jest ze nie ma czasu nawet cos zjesc czy sie umyc.Pewnie masz racje ze sie urazila w dziaselka ,niestety takie niewinne dziexci a cierpia przez te zabkowanie.
Szwarou jestem pełna podziwu że tak się angażujesz.
Mój mąż 4 razy zmienił pieluchę (tylko siusiu) i raz wykąpał małą.:dry: Wraca o 19:00 a wtedy już kąpię małą i nie widzi taty, tylko na weekendy. Tak musze sobie dawać sama radę zresztą pewnie jak większość z nas. Takiego męża ze świecą szukać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry