reklama

Majóweczki 2008

kiedy ja się w końcu dorwałam do kompa, to tu pustka...:zawstydzona/y: zupełnie jakbyście się zmówiły i uciekły:-(:-(:-(
nasze dziecko zasnęło przed 30 minutami z noskiem na pilocie TV, nie dał się uśpić, a męczył się biedaczek już od 19 - uparcioszek...

głupio tak samej pisać, więc i ja mówię dobranoc, kolorowych, słodkich snów...jutro musi być lepiej...

pim_002a_gross_small.gif

 
Ostatnia edycja:
reklama
ANIUSIA moj synek tez ostatnio uparty:no:nauczylam go juz bez usypiania to pierwszy placz i tatus zacz\al bujac:no::angry::angry:teraz trzeba znow bujac:angry::angry:wk....sie bo przyjdzie po pracy na godz do domu i zburzy to co tyg wyuczylam:angry::angry:ach nie bede juz lepiej niz pisac.ide sie wykapac i spac:no::no:dobranoc:-)
 
Oj wspolczuje wam tych usypianek,nie chce zeby wyszlo ze sie chwale ale naprawde moja Klaudia zawsze zasypiala sama,odkladam ja do lozeczka ,daje jej ulubiony mini kocyk Klapouszka i mietolac go zasypia :-) spi cala noc w swoim lozeczku :-)
Z Vanesska bylo inaczej ona praktycznie od urodzenia spi ze mna ! No ale moja wina,od poczatku spala z nami w lozku,ja ciagle czuwalam nad nia i wydawalo mi sie bezpieczniej jak bede czula jej oddech na swojej twarzy,a po drugie cycolenie i wygoda bo nie chcialo mi sie w kolko ja odkladac do lozeczka i sapal z nami...ech a ze karmilam ja 14 miesiecy to sie tak nauczyla i w sumie do tej pory spi z mamusia.Ma swoj pokoj i czasami spi w nim ale to jest rzadkosc niestety,teraz na sile jej nie wyganiam bo boje sie zeby nie zrobila sie zazdrosna ze Klaudia spi obok mnie w lozeczku a ona z dala od nas......

Jutro w Dzien Dobry Tvn ma byc o tym jak przespac cala noc majac w domu niemowlaka....
 
Cześć dziewczyny
taaaak w telewizji pewnie powiedzą jak to wszystko jest baaardzo proste. Niestety nie jest! Mój mały zasypia wieczorem tylko przy mnie - a raczej cycu. Nie potrafie go tego oduczyć. Jak juz zaśnie to mozna go odlożyć do łóżeczka no ale budzi się na jedzenie. Więc by się nie wybudzać - ja nie on - kładę go do naszego łóżka i śpi ze mną. Małzonek postanowił znależć sobie wygodniejsze miejsce do spania w naszym domu, jak to powiedział? mniej zatłoczone.
 
Beata, no to u nas jest tak samo, z tą różnicą, że mąż się z łóżka nie wyniósł. Przeciwnie - co noc przychodzi do nas jeszcze Maksio ze swoją ukochaną poduszeczką Maleństwem ("mamusiu, to nie jest poduszka, Maleństwo jest prawdziwe"). Maksio odprpowadzony do łózka i tak wraca jak bumerang. A jak tatusia nie ma w domu, to dla Maksa w ogóle jest oczywiste, że on śpi ze mną (i z Mikim) i jest fajnie, bo mamy więcej miejsca :baffled:
 
Hej.

My z małą na nogach od 7. No ja moją też odkładam do łóżeczka i ona przytulające się do pieluszki zasypia. No oczywiście musi też mieć smoka. No ale na odzwyczajanie od niego przyjdzie czas:tak:

Wiecie jaka informację przyniósł wczoraj mąż z pracy??? Że niby dzici nie można sadzać dopóki same nie usiądą bo żeberka im się podwijają:szok: Słyszałyście o takim czymś???
 
reklama
tak wogole chcialam sie przywitac a ja wam sie nie pochwalilam ale Adas juz spi cala noc sam byl wybity z trytmu przez zmiane czasu a teraz wrocilo do normy spi od 19 do 7-8 rano :szok::szok::szok: mowie wam jak swietnie sie wyspac wreszcie...

a tak ogolnie to szykujemy sie pomalu do swiat... w poniedzialek na zakupy bo w weekend nie ma mowy tyle bedzie narodu a my mamy tylko 3 hipermarkety wiec beda straaaasznie oblegane...:angry::angry::angry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry