reklama

Majóweczki 2008

64em.gif



kwiateczek nie pozanalam Cie haha :-Dzmienilas avatar ooo to chyba w pracy nudzic sie nie bedziesz a i nie tak dlugo zeby sie strasznie zmeczyc super :-D
:-D:-D:-D:-Ddalam odpoczac biedakowi w koncu:sorry:

Iwonka ja nie probowalam ale jakos srednio lubie te sztuczne sosy:sorry:kilka probowalam i nie pasuja mi procz sosu winiary do spagetti:tak::-)zawsze robie z nim:-D:-D:-Ddokladam jeszcze taki ze sloika z pieczarkami i cebulka:-pw lidlu sa:sorry:
oki lece juz odpoczac bo dzis nie spalam:no:maly jeszcze nie spi,ciekawe co w nocy bedzie:baffled:
 
reklama
Kamilka Konradek tez ma sucha skore,mimo ze smaruje go wciaz oliwjka to balsamem:baffled:nie ma zadnych plam ale to mnie juz drazni a tutaj mi nie pomoga:no:ta pielegniarka jeszcze nie byla,zapomniala chyba juz ze nie dotarla i nie warto chyba:angry::angry:
 
Kamilka, nie ma co się martwić, z alergią da się żyć :-pMy też późno odkryliśmy. Ja znów się martwię, bo było super, a teraz znów coś wyłazi na nóżce, a przecież nie zmieniałam diety. Tyle że jak jeszcze coś wycofam, to co moja biedaczka będzie jadła?? :-(

Kwiateczek, też zauważyłam avatarek. Człowiek się przywiązuje, a tu taki cios :-D Mi dziewczyny kazały wrócić do świnki, bo za bardzo kombinowałam z avatarkami :-p

Hannah, zazdroszczę urlopiku. Ja teeeż taaaaki chcęęęęę!!! :rofl2:

Dziubek, u nas lato normalnie. Ja, zmarzluch nieziemski, na ramiączkach śmigam :szok:
 
kwiateczek ale to nie zwykla sucha skura on ma taka chropowata a te plamy to jak liszaje nie ladne bardzo i mocno czerwone troche przypominaja luszczyce:no::no::no: to akurat wiem dzieci moga miec sucha skore ogolnie sie smaruje ale on ma ta alergie i trzeba szybko pozbyc sie zapalenia i potem beda czekaly nas badania i proby alergologiczne...

no nic przezyjemy i to.. tylko szkoda mi tego mojego babelka:-(:-(:-(
 
Kamilka, ja nie wiem dokładnie, ale słyszałam, że u takich małych dzieci nie robi się prób, bo i tak wychodzą niemarodajne. Ale nie jestem pewna, pediatra pewnie będzie lepiej wiedział.
 
Zmykam spac jutro mam na rano do pracy i juz czwartek wolny zajrze do was jutro ja sie troche podlamalam ta alergia bo do tej pory wszystko bylo ok dlatego pani Basia mowi ze prawdopodobnie cos pyli i go uczula... skoro do tej pory jje to co zawsze.. no ale zobaczymy...

pa zmykam mielgo wiczorku :tak::tak:
 
Kwiateczek fajnie ,ze kartka doszla :-)
Dzis Ania dostala kartke , wyslana 6 dni temu w Warszawie (od nas jest 15 km do centrum wawy):baffled::baffled:

Migotka ja troche sie zapedzilam i zaszczepilam Anie przed siodmym mcem na pneumokoki wiec Ania musi dostac w sumie 4 dawki .Wiecej klucia i wiecej kasy.Za jedna dawke placimy 280 zl. Tu na zadupiu szczepionki kupuje sie w przychodni, nie wypisuja recept i nie trzeba latac po aptekach.
 
Haha, MM, uwielbiam jak określasz znane nam miejsce jako "zadupie". A my to jeszcze mamy tam "metę" w takim miejscu, że nawet na plac zabaw muszę jechać samochodem, sklep jest w okolicy jeden z cenami z kosmosu, do innych trzeba jechać samochodem, a na spacer można iść do lasu (fajnie, tylko że Maks za żadne skarby nie chce chodzić do lasu bo "tam nudno"). A zatem mega zadupie!
No cóż, za jakiś czas powstanie nasz dom w innym miejscu, które również obiektywnie jest zadupiem (nawet nie ma praw miejskich), ale jest to zadupie wybrane przez NAS, a to robi wielką różnicę...
Jutro mąż jedzie do pani architekt.
 
reklama
Ja znów się martwię, bo było super, a teraz znów coś wyłazi na nóżce, a przecież nie zmieniałam diety. Tyle że jak jeszcze coś wycofam, to co moja biedaczka będzie jadła?? :-(

Kwiateczek, też zauważyłam avatarek. Człowiek się przywiązuje, a tu taki cios :-D Mi dziewczyny kazały wrócić do świnki, bo za bardzo kombinowałam z avatarkami :-p
Właśnie Miku cos wylazło na nóżce. Cos podejrzewam oliatum bo ostanio już było ok a olilatum się " wyszło" . Teraz kupiłam to znowu sie przypałętało. Takie suche placki na łydkach ( piszczelach).
Testy skórne wychodzą niemarodajnie zdaje się, u takich małych dzieci. Można robic cos z krwi, poziom antyciał chyba( trzeba by poczytać co i jak).
Nikt mi nie proponował i ja sie nie rzucam na tą możliwośc zbyt chętnie. Jak mu nie przejdzie w najblizszych miesiacach to moze i owszem. Wiem na co jest uczulony, omijam ryzykowne produkty. Wiadomo, ze wyjdzie "w praniu" parę rzeczy, ale testy z krwi by mi w niczym nie pomogły.

No ja z tych przywiązanych do avatarów. Jak nawet swój zmienię, to sie nie rozpoznaję. Kwiateczkowy bidul - stworek sie namachał to na wakacje pojechał.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry