Witam wieczorkiem
Dziś normalnie był "wiatrodzień" jak mawiał Kubuś Puchatek, nici ze spaceru

Pojechałam do nowEj kawiarni dla mam z dziećmi, bo jest tam taki plac zabaw dla dzieci: kulki, zjeżdżalnie itp. fajnie było, wypiłam pyszną kawkę i pogadałam z siostrą. Tylko jakaś wścipska babka obok ciągle pytała o dzici, czy to bliżnięta, jak jej powiedziałam ze nie to ile między nimi różnicy, ja grzecznie odpowaidam że 10 miesięcy a ta że to niesamowite, że sie zdecydoałam na dwójkę tak szbko i takie tam, ciągle coś chciała, wkońcu ją ignorowałam bo miałam już dosyć przesłuchania

ale poza tym było ok
od piątku nie będzie mnie na BB przez tydzień bo muszę przenieść sie z dziećmi do domu mojej siostry, a ona mieszka w lesie( jest leśniczym) i nie ma internetu. Ona wyjeżdża na wycieczkę do Tunezji i ja muszę zajac sie jej psami i kotem. Troche nie wiem jak dam radę bo codziennie rano musze przyjechać do siebie bo Zuza do szkoły, dzieci zostawić z nianią i do pracy a po południu znowu z całym majdanem dosiostry niby 30 km ale zawsze to kawałek.
Madzia ja tez w sumie nie ogladam tv ale chociaz na seriali kilka sie lapie,ale ty to jestes z dyskryminowana we wlasnym domu,a do kina choc czasem wychodzisz?
no muszę przyznać żedtroche tak jest, ale walczę z tym...
A w kinie bywam raczej rzadko, raczej z dziećmi tzn. w pracy jak idziemy ze szkołą