reklama

Majóweczki 2008

Szopek, współczuję, oby nic poważnego :no:, a tak wogóle, to na przepięciówce miałaś czy nie???

Migocia, zazdroszczę, że Igusia taki śpioch, Amela to ranny ptaszek, fakt, że o 19:30-20:00 już śpi, ale najpóźniej wstaje o 7:30, choć częściej przed 7:00, oj liczę na to, że zacznie lepiej sypiać w domku, tam zupełnie inne powietrze, miejsce do latania ect., ect,....

Iwonka, miłego przyjmowania gości :-);-)
 
reklama
Witam! Ja dopiero teraz. Od rana pojechałysmy z Zuzą po buty-masakra na tym zadupiu żadnego porządnego obuwia dziecięcego.:wściekła/y: O Bartkach oczywiscie nikt nie słyszał:no:
Potem zahaczyłyśmy o Zuzi chrzestna-kawke sie wypiło.:tak:
Potem dostałam sms że koleżanka z pracy dzis zmarła. Złapałam doła totalnego -pracowałam z nia prawie 2 lata, razem chodziłysmy w ciąży, tyle,że starsza ode mnie. Podczas ciąży wykryto raka piersi... :no:
Zuzia nie może zasnąć -marudzi. A godzine temu tak sie śmiała że powietrza złapać nie mogła aż zwymiotowała. Mam nadzieje że to nie choróbsko jakieś:no:
 
Szopku oby to byla tylko drobna naprawa bo bedziemy tesknic.Wracaj szybko :-)

Migotko ale Ci zazdroszcze wstawania po 10.
Moje dziecko dzis w nocy obudzilo sie o 3 i chciala isc do mnie wiec ja wzielam, a ona bawila sie przez co najmniej 1.5 godz :szok:. Ania przewaznie budzi sie ok 7 rano, ja zwlekam sie z lozka ok 8.

Mamita przykro mi z powodu kolezanki :-( Skoro chodzilyscie razem w ciazy to zostawila male dziecko. Szkoda, ze bedzie wychowywac sie bez mamy, pewnie nawet nie bedzie jej pamietac :-(
 
Witam się z samego rana jako pierwsza,

Moje dziecie dziś stwierdziło, że pospać mi nie da :no: położyłam się po 23:00, więc długo nie pospałam, a spać uwielbiam od zawsze, odkąd pamiętam kładłam się późno, bo lubię tą ciszę, która jest w domu wieczorami, a i późno wstawałam, ale przy Amelci się niestety tak nie da :no:, zasnęła przed 20:00, obudziła się o 5:30, więc zabrałam ją do nas do łóżka z nadzieją, że pośpi, fakt trochę się przytuliła, ale na pół godzinki, jak R zaczął się wiercić, by wstać do pracy Amelcia od razu wstała razem z nim,ja niestety też musiałam. Ostatnio byłam tak nie wyspana, że poszłam z kołdrą do dużego pokoju i poszłam spać, a Amelcia się grzecznie bawiła, potem usiadła mi nad głową i oglądała bajkę, chyba dziś to powtórzę...boszzzzzzz, ale się rozpisałam, ale to z niedospania :zawstydzona/y:

Jeszcze jedno...muszę się pochwalić, że się przemogłam i wczoraj pierwszy raz włożyłam do szafy nie wyprasowane pranie, zdjęłam z suszarki, złożyłam równo i włożyłam, ale było to dla mnie bardzo ciężkie, naprawdę, ale pierwsze koty za płoty, jak to się mówi...zaczynam uczyć się oszczędzać czas...szkoda, że dopiero teraz :sorry:;-):tak::-)

Miłego Dnia
 
Witam.Ja poszlam wczoraj spac wczesnie bo o 22ej,co jest to rekord chyba a i tak sie nie wyspalam,bo 3 razy zlapal mnie skurcz w nogi i Klaudia tez kilka razy sie budzila i poplakiwala.
Mamita wspolczuje z powodu koleznaki,Szybko ja ten rak zabil......
Dotkass no no ,postepy sa:-pja tylko prasuje to co w danej chwili wkladam na siebie czy innych i to tez tylko wtedy jesli rzecz tego naprawde wymaga:sorry::-p
 
Witajcie.

Mamita, straszna historia :no: Najgorsze w tym wszystkim jest to, że rak to ruletka i nie wiadomo kto i kiedy :zawstydzona/y:

Dotkass, gratuluję!! Ja na szczęście nie mam takiego problemu, wrzucam do szafy jak leci. Nawet nie wiem, gdzie zapodziałam żelazko :-D

Iwonka, może Ty w ciąży jesteś skoro skurcze Cię łapią :-p Ja w ciąży myślałam, że oszaleję z tymi skurczami, a po porodzie jak ręką odjął :happy:
 
Witajcie.

Dotkass, gratuluję!! Ja na szczęście nie mam takiego problemu, wrzucam do szafy jak leci. Nawet nie wiem, gdzie zapodziałam żelazko :-D

:-D:-D:-D ja wlasnie swoje odkurzylam wczoraj.Dostalam [paczke,kupilam posciel z zaslonami:tak:tanio:sorry:tatusiowi prezent na swieta od Kondzia(portfel z dedykacja)i Plaszczyk dla siebie,taki na jesien i trzeba wlasnie bylo go uprasowac:tak:acha jeszcze seterek taki rozpinany ale byl za maly i czekam na wiekszy rozmiar:sorry:


Witam się z samego rana jako pierwsza,


Moje dziecie dziś stwierdziło, że pospać mi nie da :no: położyłam się po 23:00, więc długo nie pospałam, a spać uwielbiam od zawsze, odkąd pamiętam kładłam się późno, bo lubię tą ciszę, która jest w domu wieczorami, a i późno wstawałam, ale przy Amelci się niestety tak nie da :no:, zasnęła przed 20:00, obudziła się o 5:30, więc zabrałam ją do nas do łóżka z nadzieją, że pośpi, fakt trochę się przytuliła, ale na pół godzinki, jak R zaczął się wiercić, by wstać do pracy Amelcia od razu wstała razem z nim,ja niestety też musiałam. Ostatnio byłam tak nie wyspana, że poszłam z kołdrą do dużego pokoju i poszłam spać, a Amelcia się grzecznie bawiła, potem usiadła mi nad głową i oglądała bajkę, chyba dziś to powtórzę...boszzzzzzz, ale się rozpisałam, ale to z niedospania :zawstydzona/y:

Jeszcze jedno...muszę się pochwalić, że się przemogłam i wczoraj pierwszy raz włożyłam do szafy nie wyprasowane pranie, zdjęłam z suszarki, złożyłam równo i włożyłam, ale było to dla mnie bardzo ciężkie, naprawdę, ale pierwsze koty za płoty, jak to się mówi...zaczynam uczyć się oszczędzać czas...szkoda, że dopiero teraz :sorry:;-):tak::-)


Miłego Dnia

Ja nie dospie.Kondzio zaraz mnie sciaga z lozka i steka hum mm immm tzn ze chodz:-D:-Di musze isc do salonu,wlaczyc tv i siedziec:sorry:
co do prania gratki:-D:-Dzobaczysz ile zaoszczedzisz czasu:tak:ja mam calkiem proste.zawsze staram sie powiesic dobrze a na dworze wywieje ze sa glancus:tak:;-)niektore trzeba ale G na szczescie zadko nosi koszule:-D:-D:-D


Nie nie,mam teraz wlasnie @@@@ a te skurcze to juz mnie kilka miesiecy mecza.Raczej juz dzieci miec wiecej nie beda,choc mnie namawiaja na jeszcze jedno.No a my sie nawet nie zabezpieczamy.
To raczej brak magnezu:sorry:pijesz duzo kawy?ja mam tak ze jak brakuje magnezu oko mi lata:tak::-Dsmieje sie zaraz do G ze po przebywaniu z nim jak osiolek w shreku-terapia potzrebna mi:tak:

witam
koncze kawusie,do dentystu powoli sie szykuje:baffled:nocka znowu z pobudkami.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry