..aenye
Mama grudniowa'06
hej babeczki :-)
widze, ze u was juz bardzo swiatecznie.. najpierw o zarciu wigilijnym teraz dekoracje.. az sie milo czyta :-)
u mnie swieta zaczynaja sie po 20 grudnia w tym roku, czyli po urodzinkach Fiola, bo jak bedzie choinka, to sie juz familia przy stole nie zmiesci. ale juz sie nie moge doczekac.
ale juz sie swiatecznie tez robi, bo wlasnie szykuje dla Maksia jego pierwszy jaselkowy stroj :-) ma byc aniolkiem, a jak ;-) ale sie czuje bosko, mowie wam
szkoda, ze marna ze mnie krawcowa, kiedys szylam, ale iks lat temu juz! i mezul powiedzial, ze mi nie przyniesie maszyny, bo jak przyniesie, to juz nie bede chciala znowu sie z nia rozstac ;-) hehe. ale kto by mial czas na to..
no ale zastanawiam sie, czy recznie tego nie zszyc..
a nie kupilam gotowego, bo aniolkami moga w tym kraju byc chyba tylko dziewczynki
same dziewczynskie sukienki a la principessa i ch.. strzela ;-) wyszargalam chociaz skrzydelka i aureolke, tyle dobra chociaz.
znowu o sobie, ale trudno ;-)
a, i mam meza za szefa od kilku dni ;-) musze im pomoc w pracy, wlasciwie oni pakuja, my ze szwagierka napindalamy telefony, mejle, kwitki do kuriera, obsluga kont. juz sie sami nie wyrabiaja. ciesze sie, ze tyle roboty, bo robota = kasa. dzieki Bogu!
i dowiedzialam sie, ze w mojej poprzedniej 'pracy' (tam, gdzie mialam praktyki ostatnio) od lutego beda szukali kogos :-) a ze sie sprawdzilam, to licze, ze sie tam zahacze.. ale jeszcze im sie przypomne ;-)
widze, ze u was juz bardzo swiatecznie.. najpierw o zarciu wigilijnym teraz dekoracje.. az sie milo czyta :-)
u mnie swieta zaczynaja sie po 20 grudnia w tym roku, czyli po urodzinkach Fiola, bo jak bedzie choinka, to sie juz familia przy stole nie zmiesci. ale juz sie nie moge doczekac.
ale juz sie swiatecznie tez robi, bo wlasnie szykuje dla Maksia jego pierwszy jaselkowy stroj :-) ma byc aniolkiem, a jak ;-) ale sie czuje bosko, mowie wam
szkoda, ze marna ze mnie krawcowa, kiedys szylam, ale iks lat temu juz! i mezul powiedzial, ze mi nie przyniesie maszyny, bo jak przyniesie, to juz nie bede chciala znowu sie z nia rozstac ;-) hehe. ale kto by mial czas na to..no ale zastanawiam sie, czy recznie tego nie zszyc..
a nie kupilam gotowego, bo aniolkami moga w tym kraju byc chyba tylko dziewczynki
same dziewczynskie sukienki a la principessa i ch.. strzela ;-) wyszargalam chociaz skrzydelka i aureolke, tyle dobra chociaz.znowu o sobie, ale trudno ;-)
a, i mam meza za szefa od kilku dni ;-) musze im pomoc w pracy, wlasciwie oni pakuja, my ze szwagierka napindalamy telefony, mejle, kwitki do kuriera, obsluga kont. juz sie sami nie wyrabiaja. ciesze sie, ze tyle roboty, bo robota = kasa. dzieki Bogu!
i dowiedzialam sie, ze w mojej poprzedniej 'pracy' (tam, gdzie mialam praktyki ostatnio) od lutego beda szukali kogos :-) a ze sie sprawdzilam, to licze, ze sie tam zahacze.. ale jeszcze im sie przypomne ;-)
Tylko u teściowej firanka wisi. Bo gosci mielismy potem hipoter. i tak ciagle cos. Ale jutro na pewno juz powiesze a wieczorem jade swój talon zreaizować -całe 100zł
Śliczny


w każdym razie miłego dnia 

to byla ta sama grupa co kiedys mial na niej wywrotke