reklama

Majóweczki 2008

Hej majóweczki!
A propos pampków - Maksio w dzień załatwia się do toalety lub nocnika, a pampy ma zakładane na spacer (generalnie na wyjście z domu) oraz na noc. Ale dziś np. bylśmy ze znajomymi w restauracji i mimo ze miał pampka to i tak chodziłam z nim 5 razy do toalety na siusiu, nie chciał w pieluchę, ale na wszelki wypadek mu zakładam na wyjścia. Natomiast w nocy pielucha to mus, bo on b. duzo pije przed snem - ok 300-400ml wody, no więc dużo siusia też :-( Nie wiem kiedy się odzwyczai, ale moze niebawem spróbuję wstawać i go wysadzać w nocy? :confused: nie chce mi się wprawdzie...

Wczoraj byłam na usg połówkowym i słuchajcie niespodzianka. Otóż wszystko było pięknie widać - serduszko, rączki, nóżki, kręgosłup, narządy wewnętrzne.... wszystko odpowiednio się rozwijające... oraz szczelnie skrzyżowane nóżki przez cały czas badania więc płci zobaczyć się nie udało. Ależ przykra niespodzianka :baffled: Lekarz dobrych kilka minut próbował nakłonić malucha do zmiany pozycji - a to postukiwał w mój brzuch głowicą od usg, a to trochę uciskał - a małe uparcie nie i nie - "klaskało" sobie w dłonie bardzo z siebie zadowolone. Pozostaje mi czekać do następnego razu. Jutro idę do gina - postanowiłam chodzić do mamy mojej znajomej. Zobaczę czy mi będzie pasować, pewnie tak.
 
reklama
u mnie w szpitalu tez nic nie dawali, tak jak iwonka musialam miec swoje ręczniki, podklady, o koszuli do porodu to moglam zapomniec, żeby mi cos dali..., pampersy dla dziecka tez musialam przytaszczyc, normalnie dwie wielkie torby mialam ze soba i jeszcze sie okazało, że mąż musial mi dowieźć ubranka dla Kubasa, bo dostal uczulenie na szpitalny proszek...

a jesli chodzi o podklady, to polecam takie siatkowe majty, które podtrzymują to cholerstwo, bo niewygodnie sie z tym chodzi i wypada, ja mialam kilka sztuk ze sobą, łatwo je wyprac, szybko schną i są przewiewne, w domu tez w nich potem chodziłam... chociaz wiem, że w niektórych szpitalach zabraniają jakichkolwiek majtek
 
u nas w szpitalu kaza majty jednorazowe
a na temat koszuli niewiem
no a poza tym wszystko trzeba miec swoje

Pampers.pl i kliknijcie na fotke dzidziusia w brzuchu obok napisu co tam sie dzieje, wyskoczy takie cos trzeba wziasc zakladke ciaza i 4-6mc i mozna zobaczyc co dzidzi robi w brzusiu :-)
 
W kwestii koszul to u nas w szpitalu namawiali żeby korzstać ze szpitalnych bo szkoda swoich ubrudzić :-pPodkładów też było mase. Ubranka i kosmetyki dla maluszków również szpitalne Natomiast pampki były na przydział - 6 szt reszte trzeba było kupić sobie.
Juana - u mnie również te majtki siatkowe i w szpitalu i potem w domku sie sprawdziły i polecam wszystkim świeżo upieczonym mamom. Mimo iz z nazwy są jednorazowe ja również z powodzeniem je prałam i używałam na zmianę - bo mimo wszystko z tego co pamiętam do najtanszych nie nalezały
 
no widzicie u nas w szpitalach nie maja juz szpitalnych koszul terzeba miec swoje niestety tych zapinanych do porodu nie ma trzeba wziasc swoje i nam w szkole poradzili zabrac normalne swoje koszulki zeby pupa byla juz odkryta a po porodzie dluzsze koszulki bawelniane jesli bedzie taka do kolan bedzie nam niewygodnie... w tym szpitalu ciotka moja rodzila przed swietami i powiedziala mi to samo wystarczy te koszulki za pupe i majtki jednorazowe byle by podtrzymaly wkladke oraz szlafrok... jedynie co to zwrocila polozna uwage zeby nie kupowac jednorazowek z flizelina bo nie przepuszczaja powietrza.......:tak::tak: niestetyu u nas nie ma juz nic co daje szpital wszystko trzeba miec swoje....
 
wiecie co a mi sie zdaje ze dobrze miec swoje dla dziecka i dla siebie bo ja jestem taka ze w to co ja sama kupie wezme z domu bede sie lepiej w tym czula niz ktos ma mi kazac w jakiejs koszuli chodzic moja szwagierka wyszla ze szpitala a po dwoch dniach trafila znowu bo akies tam komplikacje miala pojechal po nia moj maz i zrobil im fotke a ona miala taaaka wielka koszule z taka ogromna pieczatka na wysokosci piersi z przodu ja bym sie w tym komfortowo nie czula ;-)
 
moja szwagierka jest troche wisnieta jak ja powiedzialam ze koszule musze sobie jakas kubic to ona a po co dadza, ja sobie nie wyobrazam chyba ze na sam porod ale tak to w zyciu nawet jak mi sie wybrudzi i miala bym ja odrazu wyrzucic wole swoje :-)
 
reklama
Ja tez mialam ogromna torbe do szpitala,plus dodoatkowo jeascze mi dokupowali,Nic a nic szpital nie dal...................................................no ale dla mnie nie bylo to problemem bo tez wole swoje:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry