reklama

Majóweczki 2008

Witam, my dzisiaj wróciliśmy do moich rodziców. Wczoraj miałam wielkiego stracha bo miałam bardzo mocne regularne skurcze ale na szczęście co 10 minut. tak mnie wymęczyło że potem pół dnia przespałam:-( teraz leże i odpoczywam... W tyg muszę podjechać do domku i z mężem ogarnąć bałagan bo w niedzielę robimy imprezę urodzinową mojego Synka. Gdyby nie to że to pierwsze urodzinki to napewno bym o przełożyła. Ale będzie tylko ciasto i tort bo ja naprawdę nie mam siły. I tak sobie tego nie wyobrażam.:-(
 
reklama
CZEŚĆ KOCHANE!
Nie było mnie przez niedziele i pewnie mam do nadrobienia bo nie zagladałam wcale:no:i nie wiem co u was słychac pewnie dużo jak zwykle:-D.Ja miałam wczoraj zalatany dzień rano bylismy na zakupach bo ja się juz w żadne spodenki nie mieszcze oprócz dresowych...i musiałam cos kupić i ledwo jedna para którą kupiłam była na mnie dobra!:wściekła/y:Tak to jest robią niby xs a wielkie jak M! I jak tu coć dostać niedość,że dob rego to jeszce ładnego??:baffled::confused:Ja nie miałam wyboru i kisiałam brac co było na mnie dobre i zbytnio nie wisiało.No i miałam zamiar synka opkupic na wiosne ale z nim ten sam problem wszystko albo na nim wisi albo jest zamałe i niby taki wybór a dziwnie szyja te ubranka dziecięce ,także za dużo nie nakupiłam i nasze zakupy skończyły sie w McDonlds :-):-D.Potem jescze zaliczyliśmy urodzinki u teścia i byliśmy poświęcić palme i tak nam zleciało...
ale wieczorem ogarna mnie nastruj okropny i ze dwie godziny bite ryczałam tak ,że nawet A nie potrafił mnie uspokoić wy też tak macie ,że wam sie w ciąży takie nastroje udzielaj???Ja mam przynajmniej raz w tygodinu z byle czego rycze i nie wiem sama czemu:confused::confused::baffled:No nie rozpisuje sie zbytnio bo chciałabym poczytac co napisałyście od soboty!
 
Czesc Kobitki!

Czy mnie moze byc juz ladna wiosna?? Patrze za okno i nawet wyjsc mi sie nie chce, a musze...

Co do aut, no to ja tez wole mniejsze... no ale zdecydowalismy sie na kombi wiadomo z jakich wzgledow.:-D

Iwonka - tez obejrzalam 3 czesci Odyseji Zycia - fajny filmik. Cos czesto Ci sie te porody snia.

Ja na usg ide w srode i juz sie doczekac nie moge, a z drugiej strony oczywiscie sie boje.

Milego poniedzialku!
 
Hej majóweczki.
Zasiadłam sobie przed komputerem popracować a tu telefon ze żłobka, że moje dziecię nie w formie, zaczyna mieć temperaturę, nie chce jeść, płacze, jest niekontaktowy. I jeszcze dostał jakiegoś uczulenia.
Jadę po niego, mojego małego biedaczka ukochanego. Oznacza to dla mnie pracę w nocy, bo mam terminowe zlecenia, a męża nie ma. Najbardziej martwię się o zdrowie Maksia a nie o pracę. Mój biedny synuś.

Pola, wszystko będzie dobrze, nie martw się i nie nastawiaj negatywnie!!

Madamagda, szkoda mi tego małego dzieciaczka jeżeli jest wiecznie podrzucany z miejsca na miejsce... Rozumiem raz na jakiś czas, no ale tak ciągle.... smutne!

No to lecę. A już się cieszyłam że od 2 miesięcy Maksio zdrowy mimo uczęszczania do żłobka. Uhhhhh!
 
hej hej :-)
ja tez mialam troche zalatany weekend. kupilismy szafke dla Maksia :-) znaczy dokupilismy jeszcze jeden slupek do tego zestawu, ktory juz mamy, bo niby mialo starczyc, a po wlozeniu tylko Filipkowych ciuszkow nie bylo miejsca na nic wiecej :no:
i trafilam fajna okazje w kappahl, kupilam Fiolowi dwie pizamki sliczne, a Maksiowi dwa polspioszki kolorowe i zaplacilam za wszystko 19,80 :-D

czuje sie tez coraz gorzej, jak siedze, to mi duszno na maksa, az slabo sie robi.. jak chodze, to mam skurcze mocne jak nie wiem.. tylko lezec moge, a jak tu lezec, gdy w domu tyle do zrobienia, dziecko marudne, bo mu zabki ida, a poza tym chce mu okazac tyle milosci i zainteresowania teraz, ile wlezie, bo potem bedzie krucho z czasem..

mam strasznie zly humor dzis i wszystko widze w czarnych barwach. maz mnie tak wkurza, ze az brak slow, nie wiem, chyba za duzo od niego wymagam, albo te hormony ciazowe.. nie umiemy sie dogadac, ja nie umiem z nim rozmawiac.. jakos ostatnio.
ogolnie czuje, ze dzien do d.. bedzie jak nic :-(

pozdrawiam wszystkie i zycze jak najlepszego samopoczucia!
 
A ja jade dzis kupic nowa firanke do pokoju, mam swira na punkcie firan:-) Podobno w tym tygodniu juz nie zabardzo mozna myc okna bo to Wielki Tydzien ale co tam... zaznaczam ze okna umyje mi mama i powisi nową firanke :-)
Miłego dnia Wam zycze i przede wszystkim dobrego samopoczucia![/quote]


ja tez mam dzis zamiar kupic sobie firanke bo mąż mi okienka pomył a teraz czekam aby coś nowego ładnego zawiesic na swieta odrazu nastrój mi sie poprawi:-D:-D
Zawsze to jakos tak inaczej nowa firanka czy przemeblowanie i juz wystrój pokoju inny!U mnie to śnieg to słońce wychodzi ,ciekawa jestem co bedzie jak bede po dziecko do przedszkola szla?Oby nie padało ani nie wiało....:no:
 
madamagda musze ci to powiedziec bo znowu zapomne -mojemu mężowi strasznie sie podoba i mi zreszta tez ten dzieciaczek na twoim suwaczku ,który tak fajnie tyłeczek pokazuje a może to tak na teściową????:-D:wink:A zdradzisz mi może skad takiego ściągnać???:confused:
 
madamagda musze ci to powiedziec bo znowu zapomne -mojemu mężowi strasznie sie podoba i mi zreszta tez ten dzieciaczek na twoim suwaczku ,który tak fajnie tyłeczek pokazuje a może to tak na teściową????:-D:wink:A zdradzisz mi może skad takiego ściągnać???:confused:
Po prostu zaznacz i zapisz jako.....
Potem wstaw do podpisu.:-)

Kurcze strasznie słaba jestem, coś mnie kłuje po prawej stronie na wyskości wątroby, chyba mała tam naciska.
Wymęczył mnie pobyt w laboratorium, mam nadzieję że nie za wczesnie zrobiłam badanie WR i HBS i przed terminem nie każą mi zrobić jeszcze raz. Wolałam za jednym zamachem zrobić skoro już tam byłam. A wy co sądzicie? :baffled:
 
reklama
Witam i ja:-)

je też dzisiaj od rana ciągle coś mam do zrobienia od rana pojechałam zrobić sobie badania (mocz, morfologia) żeby na jutro mieć później na pocztę i do domku chwile odpoczęłam i pojechałam sobie do spowiedzi żeby już z głowy mieć ale niestety musiałam jechać tramwajem bo w moim samochodziku zaczęły hamulce nawalać więc nie ryzykuje. A teraz idę się położyć bo padam z nóg już a jeszcze 12 nie ma:-p

I jutro nareszcie idę na USG tak długo wyczekiwane przeze mnie i mojego Arka:-) w końcu zobaczę moją kruszynkę. Ja się nawet za bardzo nie stresuje ale pewnie jutro mnie dopadną myśli czy wszystko w porządku będzie mam nadzieję że w końcu usłyszę że wszystko jest dobrze i nie ma się czym przejmować...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry