reklama

Majóweczki 2008

Jak trafilłam do szpitala to zjechali mnie za to,ze nie mialam ze soba wyniku z bad grupy krwi.Myslalam,ze skoro moje wyniki wszystkie sa wpisywane do karty ciazy to to wystarczy ale jak widac niee.
 
reklama
Co do badan krwi to w wielu gazetach czytalam,ze jadac na porod trzeba miec ze soba wyniki z badan wazne 3mce czyli WR i HBS.

No to super, mam już z głowy, za godzinkę jadę po wyniki.

Lady
Mimo wszystko chyba już się zdecydowałam na Kamieńskiego i chyba tak już zostanie. :sorry2: Ja jadę na Karola Miarki dokłanie we wtorek, po świętach.
 
Jak trafilłam do szpitala to zjechali mnie za to,ze nie mialam ze soba wyniku z bad grupy krwi.Myslalam,ze skoro moje wyniki wszystkie sa wpisywane do karty ciazy to to wystarczy ale jak widac niee.
Własnie w większości szpitali trzeba mieć oryginał wyników grupy krwi, mimo wpisu do karty ciąży. Na szczęście nie posiałam nigdzie, :confused:
 
Jak trafilłam do szpitala to zjechali mnie za to,ze nie mialam ze soba wyniku z bad grupy krwi.Myslalam,ze skoro moje wyniki wszystkie sa wpisywane do karty ciazy to to wystarczy ale jak widac niee.

ja tez tak myslałam a PAni doktor powiedziała że w karte to sobie kazdy może wpisac co chce :baffled:
a jakbyu sie cos działo podczas porodu i musieli by podawac krew i okazało by sie że jest błedna podana ...to kaplica :baffled:
wiec trzeba miec wpiete to z labolatorium w książeczke :dry:
 
Przy porodzie trzeba mieć oryginał z grupy krwi. Zawsze się burzą jak się nie ma, a raczej lepiej nie podpadać na początku porodu bo mogą się później na nas odegrać jak my nie będziemy miały nic do powiedzenia i będziemy zdane na ich łaskę.:tak:
 
Przy porodzie trzeba mieć oryginał z grupy krwi. Zawsze się burzą jak się nie ma, a raczej lepiej nie podpadać na początku porodu bo mogą się później na nas odegrać jak my nie będziemy miały nic do powiedzenia i będziemy zdane na ich łaskę.:tak:

Czyli nie musi być "wczepiony" w książeczkę??
 
Kochane, ja tylko donoszę, iż my juz po odbiorze Maksa ze żłobka, lekarzu i Maksio śpi. Ma zapalenie ucha bidulek, bardzo płakał, dostał do uszka Dicortineff, dałam mu Nurofen bo temperatura rośnie. Chyba go rpzestało boleć i usnął, a ja muszę szybko popracować bo mam dużo pracy na jutro, a mąż we Włoszech :baffled::baffled: Więc zmykam z BB do roboty.
Całuski.
 
cześć dziewczyny,
u nas kiepsko...Maja też ma zapalenie ucha i marudzi strasznie, sąsiad zalał mi mieszkanie a dziś miałam robić przedpokój :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
na dworze tez kaplica...pada, wieje i gdzie prognozy o tej wiośnie w marcu:confused:
i humor mam tragiczny..........najchętneij to bym poszła spać
 
No, to dziewczynki trochę mnie pocieszyłyście z tymi psiakami w domu :-):-) Jakos ostatnio sporo osób mnie nastraszyło pytaniami w stylu: a co wy zrobicie z psem jak sie Mały pojawi... A to niekoniecznie musi byc problem.
A co do płaczu, to ja też płaczę z byle powodu. Nawet wtedy jak mój mężuś do mnie zadzwoni i wystarczy że powie mi , że mnie kocha to ja juz płaczę :szok: No i biedak juz sam nie wie jak ma ze mną rozmawiać ;) Najgorsze jest to że ja sama nie mogę nad tym zapanować...
A właśnie wróciłam z małych zakupów, no i jak zwykle nie mogłam sie powstrzymać i znowu kupiłam mojemu pisiorkowi kilka ubranek i jak na nie patrzę ..... to znowu mi się chce płakać. Ech.... kobiety...
 
reklama
W ogole dziwna teoria że psy nalezy wyrzucic z domu jak sie dziecko pojawi w koncu to nie sa potwory i jak ludzie z nimi normalnie postepuja i zdrowo okazuja troske to na pewno nic nie powinny zrobic Poza tym jak sie na nie zdecydowaqło to sie powinno byc za nie odpowiedzialne .

ja mialam robione to HBs i WR na poczatku a teraz babka jeszcze nie zleciła ale jak mowicie ze wazne 3 miesiace to teraz tez trzeba zrobic kurcze jak sie ich nie pilnuje to zapominaja o najwazniejszych rzewczach... A to HBs to to samo co HBsAg?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry