reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majóweczki 2008

tolka, super, to naprawdę świetna specjalistka, do leszego lekarza nie możesz trafić. przynajmniej się uspokoisz bo jestem pewna ze wszystko bedzie ok!!!! a jak idziesz do lekarza po którym masz wątpliwości czy napewno się zna :confused: to potem szukasz nastepnego, denerwujesz się, a ty...od razu idziesz do "guru" od serduszek takich maleństw.:-)
 
reklama
kamilka, ja tak z czystej ciekawości.....;-) czemu chłopczyk ma w życiu lżej wg Ciebie???? bo zaczynam się martwić o moje dwie córy :-D:-D:-D:-D no i ja jakoś nie uważam żebym miała w życiu gorzej...:-pniz mój M. przykładowo...
 
Witam witam!
Maja, ja myślę że przekonanie o tym że faceci mają lżej wynika z tego jaka u nas panuje "kultura rodzinna" tzn. jednak nadal w wielu rodzinach dziewczynki są przygotowywane do prowadzenia domu, zajmowania się rodziną, potem stają się kobietami pracującymi, gospodyniami domowymi i matkami jednocześnei, a facet po pracy wraca do domu i jest biedak taki zmęczony że już tylko telewizję może oglądać no i nie należy mu w tym przeszkadzać... no ale nasze pokolenie musi z tym walczyć! :tak::tak:
Na szczęście mój Maksio sam się garnie do pomocy dosłownie we wszystkim, oczywiście wiem, że mu to z czasem przejdzie, ale staram się go od początku uczyć sprzątania własnych zabawek, odnoszenia talerzyka do kuchni itd. W końcu kurka wodna mamy równouprawnienie!

U nas dziś bardzo wieje :-( Nieprzyjemnie jest na dworze.
 
U mnie cudownie i słonecznie.
Zaraz wychodzę na spacerek. Przewietrzę się troszkę i zajrzę do zaprzyjaźnionego ciuchołka :-) Po moich oststnich zakupach (za 5zł :-) 3 firmóweczki z H&M i MEXX ) aż mnie tam ciągnie
 
Ola, no i właśnie!!!!!!!!! dobrze że mój M. nalezy do tych których mama nie oszczędzała i umie na szydełku robić, obiad ugotować, zmywac naczynia i sprzątać...:-)
to jest najgorsze, że moje pokolenie narzeka na meżów że mają dwie lewe ręce, ale tak samo wychowują swoich synków i np. córa pomaga w kuchni a syn już nie musi bo z tatą mecz ogląda!!!! mamy chłopaków wychowujcie synków na dobrych mężów!!!!!!!:-):-):-):-):-):-) i nie mówcie ze mają lżej:sorry2: bo to mnie przeraża.....
 
A ja dziś muszę dziecku przymierzyć lżejsze kurteczki (które nosił jesienią), ale coś mi się wydaje, że nie ominą mnie nowe zakupy. Widać to przynajmniej po spodniach .... a niby urósł od jesieni tylko 3cm. Ma teraz 95cm wzrostu mój pysiaczek ukochany.

Jejku znowu pójdzie sporo kasy, zakupy dla Maksa (pewnie nowe buty też), dla dzidzi, szczepienia Maksika, moje usg, zabieg wycięcia pieprzyka z piersi......aaaaaaa ratunku!!!
 
Maju, syn mojego męża jak się dowiedział, że pewnie będzie miał drugiego brata, to z uśmieszkiem (satysfakcji) powiedział: "Oj biedna jesteś Olcia sama będziesz musiała wszystko w domu zrobić!" - bo on w domu nic nie musi robić, a jak ja o coś proszę to jest wielce obrażony (oczywiście nie wymagam żeby mi pozmywał cały zlew garów czy odkurzył chałupę ale np pomógł nosić talerze na stół). Jakoś i mój mąż i jego syn są przekonani, że ja tu jestem od gotowania, podawania, zajmowania się małymi dziećmi, aby oni mogli bez przeszkód grać na komputerze.... :baffled:
Wczoraj miałam z mężem rozmowę na ten temat bo to się musi zmienić... no zobaczymy co z tego wyjdzie!
 
Witajcie dziewczynki!
U nas pięknie słonecznie, tylko troszkę wietrznie.
Ja własnie gotuję ziemniaczki i zabieram sie za kopytka, jakoś naszła mnie ochota:-):-)
 
Czesc :)
Jedno popoludnie bez BB a tu takie newsy.Kamilka niezla niespodzianke dzidzius Wam urzadzil.
Jak bylam w szpitalu jedna dziewczyna z sali urodzila coreczke a podobno wg 2 badan usg synek mial byc.Ale najwazniejsze,ze zdrowe :-)

Ola ja nie wiem jak Ty wytrzymujesz z tym leniwym pasierbem.Bo jak czytam Twoje opowiesci o jego zachowaniu to chyba ususilabym takiego dzieciaka( za przeproszeniem rozpuszczonego bachora),a za ten tekst ze bedziesz biedna bo kolejne dziecko to chlopak to juz wogole w zyciu bym mu zadnej kanapki nie zrobila dopoki sie sam nie nauczy:wściekła/y::wściekła/y:.Ja mialam 8 a moj starszy brat 10 lat jak mama byla w ciazy z najmlodszym.Pamietam jak chodzilismy na zakupy albo przynajmniej wychodzilismy na przystanek zeby pomoc mamie niesc siatki.Majac 9 lat umialam sie zajac moim kilkumiesiecznym bratem,przewinac,nakarmic butelka,przypilnowac zeby mu sie odbilo,odbieralismy go tez ze zlobka (a teraz jestem przerazona ze sie moim maluchem bede zajmowac bo nic nie pamietam :baffled:) .A ten ma juz 10 lat i zero pomocy i jeszcze takie zlosliwe teskty.
 
reklama
Witam.Ja niedlugo jade do fotografa zrobic sobie i Vanessce zdjecia do dowodu.Ja musze wymienic bo zmienilam nazwisko przeciez a dziecku robie dowod bo chyba jade do mojej mamy na kilka dni.....:)
Ola a jakie szczepienia???? Ja to juz licze ile kasy na szczepienia dla malenstwa musze miec:baffled::sorry2:no ale pojde odebrac becikowe,bo 1000zl droga nie chodzi i przeznacze je na szczepienia:tak:usuwanie pieprzyka,kow tez mnie czeka....
 
Do góry