• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Majóweczki 2008

reklama
Ale mi sie zaczynaj swieta... juz mi sie ich nie chce... wlasnie nienawidze tego mieszkania razem bo jak przychodzi do szykowania czego kolwiek zaczyna sie problem... i jak zwykjle z tesciowa!!!!!!!!!!!!!
Wczoraj mnie obrazila mowiac ze jeden placek nieladny i pewnie nie dobry a drugi napewno zakalec:angry::angry::angry: a dzis nam sie wtraca do spraw zwiazanych z moimi rodzicami i jeszcze ze Kuba sie tam nie powinien mieszac!!! /Masakra udusze ja chyba kiedys w snie!!! :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:ale trzeba miec nerwy...
A jak chce cos zrobic to caly czas ze jak bede u siebie to bede to..., czy to....
Niesamowicie mi przykro ze ona taka sie robi...

Szczerze to puscily mi nerwy i powiedzialam ze Kuba jest moim mezem i nie bedzie wiecznie jej sluchal i jest na tyle dorosly ze bedzie decydowal sam o wszystkim a tym bardziej ze ma juz swoja rodzine!!!!!
 
Kamilka no to Ci sie babsztyl trafil....jak ja nie cierpie takich zrzedzacych kobiet....co ona ma za problem????moze Ty sie jej zapytaj czemu w Wasze zycie z buciorami wlazi?
 
:sad:Dzisiaj moja Dzidzia bardzo malo się rusza i bardzo mnie to martwi:-( nic na razie nie mówię Mężowi ale zaczynam sie strasznie bać:-(:sad:

Wyobrazam sobie twoja panike...
Ja mialam tak ze mała brykała niemilosiernie caly dzien, a potem.. odpoczywala ze dwa dni.
Ale w ubiegłym tygodniu byłam przerazona, bo na prawde nie czułam jej ruchow przez 3 dni (musialam sie skupic zeby wogole poczuc jakiekolwiek delikatnych pare ruchow na dobe!). Dopiero jak skojarzylam ze to po wizycie u ginekologa, gdy to kazał mi odstawic cukier zupełnie...
Pomyslalam ze dzidzia zwyczajnie nagle nie ma energii, bo wykluczyłam z diety cukier zupełnie.
Miałam racje, bo jak powtarzałam badanie glukozy (75g), to po godzinie szalała jak dawniej :-)

Niecierpie jak siedzi cicho...
Uwielbiam jak skacze, przewraca sie i wypycha mi brzuch w różnych miejscach :laugh2:, choc to cholernie łaskocze, albo bywa bolesne :-p
 
Kamilka tez wspołczuje wiem co to takie klótnie ale u mnie ostatnio naprawde odpuscili chyba sie boja ze urodze :tak: no to na razie mozna jakos mieszkac

Mi dalej sie nie poprawia mysle ze to zatoki bo głowa mi peka jak cos robie albo za duzo leze wiec dzieki mm81 bo wzielam w koncu pierwsza tabletke i licze na poprawe bo dzidzie tez juz to zaczyna meczyc tak czuje chyba lepiej zebysmy w koncu wyzdrowieli

U mnie też męzus od poczatku twierdzil ze zrobil dziewczynke :-Dtylko teraz mu ta pewnosc przeszla i mówi ze chyba cos sie poplatało i bedzie chłopak teraz to tego tak pewny ze szok;-)
 
wielkanoc.jpg
 
reklama
mm81 - wiem, ze mam tam jakies grzybki. ale zadnych doustnych w ciazy mi nie wolno. generalnie caly czas, odkad skonczylam 18 lat, cos mi sie tam dzieje. juz wylane troche mam, poki mi mocno nie przeszkadza ;-) a co do paciorkowca to owszem, mialam juz wtedy, ale nikt o tym nie wiedzial, a ja nie wiedzialam, ze to wazne. na szczescie ani ja, ani maly nie ucierpial na tym. uffff, bo po tym, co sie ostatnio w necie naczytalam, to az mi sie slabo zrobilo.. teraz juz mam wpisane w ksiazeczke, ale ponoc to ja tylko dostane antybiotyk, a maly bedzie pod opieka neonatologow i oni maja zadecydowac, czy dadza mu tez.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry