Ja dziś mam pierwsza wizytę. Ale, ze to dopiero 5+3 to się spodziewam jedynie skierowań na badania.
Swoją droga to chyba mój jedyny objaw. Jestem wegetarianką i od dawna miałam postanowione, ze jeśli kiedykolwiek w ciąży będę miała potrzebę jeść mięso to będę, trudno. Na razie jednak jak mąż je jakiekolwiek mięso, rybę czy wędlinę to zapach jest dla mnie tak odrzucający, ze ledwo to wytrzymuje.
Ja tez z katarem walczę. W piątek było najgorzej, gardło bolało tak, ze nie mogłam przełykać. Dziś jest względnie, na pewno lepiej, po prostu jestem cała zapchana a nos płuczę tylko solą fizjologiczna wiec pomaga to na chwile. Także chyba trzeba wytrzymać