Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.






wstałm 9:20 ;-) ale od 6 to mnie plecy bolały, to ręka zdrętwiała ;-)
Ślubny ... no Ślubny podjarany ;-) Mrówek niecierpliwy i znudzony
obejrzeliśmy jak się dało, składaliśmy, wypinalismy, nosiliśmy ;-) różne kolory stelaża sprawdzaliśmy ;-) i jest ok
ma to na czym nam zależało ;-)
i przy okazji pogadać z szefem, bo za tego naszego boldera obiecał nam jakiegoś gratisa ;-) jakby nie patrzeć, 7 lat temu zostawiliśmy u niego 1,5 tysiaka na wózek ;-) który pękł i nadaje się na śmieci ;-)
od zawsze wiedziałam, że Antek będzie idealnym starszym bratem ;-) bardzo lubi bawić się z dzieciakami, a tymi młodszymi zajmuje się bardzo ładnie (często z przedszkola dostajemy pochwałkę, że ładnie opiekował się młodszą grupą) ;-) u znajomych z młodszymi dzieciakami też ładnie się bawi :-) rozmawia z nimi, opieka super ;-) z kuzynostwem młodszym też ma super kontakt :-) taki ma charakter widocznie :-)
;-)kolejna się puściłasama się puściłamPP
;-)
teściu sobie wczoraj podrinkował, boi się jechać (u nas bardzo często się dmucha, szczególnie rano przed pracą), więc jadę z nim do krów
śniadanko lekkie już zjadłam ;-) do tego dokończyłam sałatkę owocową z kolacji ;-) więc chyba do krów dojadę 
ciąża przestała się rozwijać i czekałam na naturalne oczyszczenie
wolę sny jak Ślubny zdradza, to mu zawsze z rana walnę i jestem psychicznie oczyszczona ;-) a tak stres ...witajcie...
przepraszam ale musiałam pousuwać niektóre wczorajsze posty...
wyszła bardzo niemiła sytuacja, napisałam za dużo, co nie powinno ujrzeć światła dziennego...nie powinnam niektórych rzeczy pisać publicznie....![]()
Cóż, mam nadzieję że wszystko sobie poukładam na spokojnie sama z sobą....:-(
Na jakiś czas znikam z forum, ale mam nadzieję że wkrótce wrócę
papa kochane :*
sny ... dzisiaj miałam paskudneciąża przestała się rozwijać i czekałam na naturalne oczyszczenie
wolę sny jak Ślubny zdradza, to mu zawsze z rana walnę i jestem psychicznie oczyszczona ;-) a tak stres ...
Ale teraz rzeczywiście dzidziuś zajmuje moje myśli i sny. Jak się dłużej nie "odzywa" to się zastanawiam, czy wszystko ok, czy tylko sobie leżakuje akurat. Taki już los matki - do końca życia nie przestanę się o niego martwić...
. Ale na szczęście takie przypadki nie trafiają się często i mam nadzieję, że wszystkie majowe dzieciaczki szybko dadzą rodzicom pospać.
I nawet słowem sie nie odzywałam, że jest coś do zrobienia.