Witm Was niedzielne dziewczynki, widzę ze sie juz ktoś rozpalowal- gratuluje.
U mnie troszkę sie dzieje i nie miałam jak pisac. Jestesmy jeszcze w szpitalu , jutro wychodzimy do domku

, ale niestety mus to mus. W związku z tym ze jak sie pozniej okazało lozysko zaczęło sie odklejac i cięcie robili mi na cito, to Hania moze byc lekko niedotleniona w związku z tym musimy powtórzyć badanie usg przepływów i zrobią je jutro. Wczoraj pediatra na obchodzie powiedziała ze wg niej wszystko jest dobrze ale zeby dla pewności zrobić, wiec dziś nie wyszlysmy i zostajemy do jutra.
Hania No cóż dosc absorbująca. Jestesmy juz na cycu tylko. Ma problem ze spaniem w nocy

ja jakos próbuje ukraść troche snu w dzien jak sie maz nią zajmuje

maz przejęty bardzo swoją rola aż sie nie spodziewalam ze aż tak
Mnie wszystko po operacji jeszcze boli, szew, rana, macica która bólu zwłaszcza podczas karmienia

bola mnie piersi które moja córeczka nadciągnęła jak jeszcze nie miałam pokarmu.
Wkleję Wam jej zdjęcie jak upolowalam uśmiech.
