Mama Olafka i Damiana, trzymaj sie jakos... kurcze, pisz tu jak Ci zle bo lepiej to z siebie wyrzucac. Najgorzej wlasnie gdy niemoc fizyczna ogranicza kontakt z dzieckiem. To ciezkie chwile...ale bedziemy tu z Toba!
Ja tez mam problem z nerwem chyba, od kregoslupa pewnie. Od 7 miesiaca mam dusznosci. Po porodzie jest coraz gorzej. Juz dwoch lekarzy mi teraz powiedzialo ze mam cos z koscmi, kregoslupem i ucisk na nerwy i stad to. Dusze sie, gniecie mnie w klatce, od dzisiaj dretwieja rece, mrowi w plecach...wydaje krocie na lekarzy a jeszcze czeka mnie tomograf. Dzis ryczalam jak bobr bo juz peklam psychicznie.... Trzeba sie wybrac do neurologa z tym. Ciekawe co na taki nerw? Samo minie czy jakas rehabilitacja, zabiegi? eh