To przywitam sie również ja, jak dobrze pojdzie to tez bedzie maj rozwiazaniem

bylam u lekarza 1,5 tyg temu i bylo tylko widac pecherzyk a w czwartek mam wizyte i zobacze co tam slychac i czy serduszko bije.Niestety zlapalo mnie mega przeziebienie w najmniej odpowiednim momencie:/ katar. I kaszel a lekow nie mozna wiec siedze od wczoraj w domu w lozku. Mamy juz synka, ktory skonczyl 4 latka 1 września. Poprzednia ciąża byla straszna i od samego poczatku przelezana

ale dobrze ze wytrwalismy do konca dzieki wspanialemu lekarzowi. Jestem juz na duphastonie i dodatkowo musze pilnowac TSH aby nie skoczylo powyzej 2,5, bo niestety rok temu mialam wycietego guza tarczycy. Zycze wszystkim zafasolkowanym spokojnego okresu wyczekiwania

i samych pieknych zdjec usg