Ja mialam problem z ustami, mialam je koloru twarzy, wiec zawsze odkad pamietam uzywalam pomadek, nie jakis mocnych ale takich zeby tylko te usta sie jakos odznaczaly od reszty. No niestety po urodzeniu dzidziusia nawet malowanie ust zeszlo na drugi albo czwarty plan. Jedna z kolezanek zrobila sobie brewki i jakos to mnie przekonalo ze ten caly makijaz nie straszy inensywnością jak kiedys. Zdecydowalam sie na bardzo naturalny subtelny kolor i teraz jedynie nakladam blyszczyk od czasu do czasu. Nie bojcie sie, tylko popytajcie wsrod kolezanek i pojdzcie z polecenia tak jak ja. polecam wam enklawa day spa, mozna smialo isc bez obaw.