Net-ka
Ninkowa Mamusia
Powiem Ci szczerze- nic nie zmieniałam, kosmetyków używałam takich samych w ciąży jak i przed i po. Ja akurat wyobrażam sobie chodzenie bez makijażu, bo w 1 trymestrze nie miałam sił by go robić-wymiotowałam jak kotka i lądowałam w szpitalu, a pod koniec ciąży było mi ciężko i byłam ospała i spuchnięta. Nie chciało mi się. Lepiej przemyśl kupno dobrego balsamu na rozstępy i tym podobne i smaruj się ile wlezie.
mnie akurat to ominęło ale taka genetyka i dbałam też, by ciągle skóra była nawilżona. Poza tym u mnie brzuszek zaczął się dopiero wykluwać w 6 miesiącu.
