reklama

Mali odkrywcy ...

Nad wszelkie cukierki świata przedkładają dzieciaczki sprawną KOMÓRKĘ.
zgadzam się:tak: ewentualnie spróbujcie pilotem, lub postawcie w pobliżu zegarek elektroniczny:-D

Monika, no to super:tak: siadanie a siedzenie to różne sprawy, siadanie jest o wieeele trudniejsze. Misiek też sam nie siada, tzn podciąga się, jak mu podajemy rękę
 
reklama
Brawo dla Frania ! Iszatr obejrzałam kilka waszych filmików i nie mogę wyjść z podziwu jaki to energiczny chłopiec :-)

Melasa Ania jak zwykle przesłodka - ma już chłopaka..? :rolleyes::wink:
 
mój bombel jeszcze nie umie siedzieć a tu widze że już stoją :-Da my umiemy już mówić mama i baba hehe 08,01,08 (12).JPG
 
cała góra Franka :-D

Ech, ja bym mogła Ani całe mieszkanie podarować do zwiedzania, ale ona nadal nie jest zainteresowana. Potrafi sie tylko szybko przemieszczać gdy widzi komórkę. Cała reszta otoczenia nie przyciąga jej aż tak bardzo by do niej podejść :-( I mamusia z tatą muszą nosi i pod nos nowe rzeczy podtykać :-D
 
reklama
Chyba powoli zaczynamy dołączać do towarzystwa stających na nogi (z raczkowaniem dalej jesteśmy do tyłu). Dziś zadzwoniłam do Teściówki ok. 11tej, a ona zdecydowanie zażądała, abyśmy zaraz po powrocie z pracy obniżyli łóżeczko na najdolniejszy poziom, bo Magda chwyta się za barierkę i usiłuje wstać. Wprawdzie jeszcze jej to nie wyszło do końca bo dupcia za ciężka, ale Teściowa boi się do kibelka iść jak Magda nie śpi, bo przecież w każdej chwili może jej się to udać.:tak:
No i ja też zauważyłam, że Magda coraz pewniej się stopami podpiera, zwłaszcza jak siedzi mi okrakiem na kolanie i robi sobie sama "patataj". Tylko że to teraz nie wygląda jak jazda konna, tylko idzie pupa w górę, parę sekund stania, i opad i znowu w górę... Ćwiczy dziewczyna, ćwiczy, a potem jak nam numer wytnie, jak rymsnie do przodu to się ze śmiechu nie pozbieramy.

A co do innych umiejętności, to prócz przybijania piątki i koci koci, Madzia już rozumie co to jest brawo (koci-koci;-):-D), usiłuje robić "pa-pa", co w ostatecznym rezultacie też kończy się koci-koci:-D, no i przebój ostatnich dni - wysyłanie całusków. Oczywiście najbardziej cmoka jak chce nas przekonać do wzięcia na ręce. Wtedy to tak się rozcałuje, że aż strach. A spróbujcie ją sami poprosić, he he, figa z makiem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry