Witam dawno mnie tutaj nie było, trochę zajęta byłam. W niedziele Majka ma swój wielki dzień chrzciny. Ciekawa jestem czy usiedzi spokojniena na mszy, bo mała strasznie skręcona jest. Odkąd nauczyła sie chodzić (trzymana oczywiście za rączki) to ciągle chcę się przemieszczać. Nadal nie raczkuje ale powiem że przestałam sie tym przejmować. Byłam u lekarza a on powiedział że wszystko jest ok i ze mała jak na swój wiek jest bardzo sprytna (ciągle lekarza zaczepiała i dawała popisy co potrafi powiedzieć).
No i ta moja dziewczyna dała mi popis w nocy. Ciagle wstawała w łóżeczku i wołał mama, a jak chciałam ja położyć to się nie dawała i wstawała. Jedynie dawała się uspać u nas w łóżku i tak przespała z nami prawie cała noc.
Mam nadzieje że to jej minie i niedługo znudzi jej sie nocne wstawanie.