reklama

Mali odkrywcy ...

Zosieńka dzisiaj jako mały odkrywca odkrywała Zoo. :tak: Było super - ooooo! ooooo! ooooo! :-D

I potrafi mówić 'ku-ku' przy zabawie w a-ku-ku :-)
 
reklama
Efilo zazdroszcze dnia spedzonego w zoo!

A Amelka nauczyla sie wczoraj wstawac w lozecko po czym trenowala wstawanie cala noc:szok:masakra!Wstawalam do niej od 23 co polgodziny no a potem co raz czesciej:no:,o 4 sie poplakala ze zmeczenia,dostala butle i zasnela...czy tak juz zostanie?
To jest jakis koszmar,ona tak slicznie spala ,zadazalo sie ze wstawalam raz lub dwa razy do niej ale dawalam smoka i dalej slodko nynala.... a teraz?!

Jestem zalamana:-(i padnieta...
 
Olla no cóż, wydaje mi się, że jak się z nową umiejętnością oswoi, to wszystko wróci do normy, ale wiesz ja nie mam doświadczenia w tych sprawach, bo moje dziecko jeszcze nie wstaje...przynajmniej to młodsze ;-):-D

Do Zoo też planujemy się wybrać...może w długi weekend :sorry2: właściwie to ja mam cały tydzień wolnego, bo właśnie dostałam opiekę na Maksa :blink:
 
Dzagud, Jola gratulacje dla waszych szkrabów!:-)

Olla współczuję nocki, oby Amelka szybko odreagowała zdobycie nowej umiejętności i dała mamie w nocy spokój i wytchnienie.:tak:

Efilo Zosieńka ciągle zadziwia :-)

Czarek też miał namiastkę zoo w weekend, bo oglądał zwięrzątka na wsi - krówkę, świnkę, psa, kota, kurkę, indyka, kaczki, gołębie, a nawet sowy, ale największe wrażenie zrobił na nim jadący traktor :-) Słownictwo coraz liczniejsze - pojawiło sie pierwsze tata ( i jedyne jak na razie) i ku wielkiej radości babć.
 
Weszłam tu po długim czasie a tu tyle nowych umiejęstności:szok:, nawet leniuszki sie ruszyły, gratuluję wszystkim:-D.
To i my się pochwalimy:
- kosi kosi i papa to juz od jakiegos czasu
- podaje cześć raczką ale tylko wybranym osobom :-D(nie obcym)
- pokazuje jaka jest duża, szczególnie podczas jedzenia:-)
- robi a kuku i zarzuca sobie cos na głowę szczególnie na oczy, najczęściej jest to pielucha tertowa, ale może być skarpetka, kartka, spodnie cokolwiek:tak: byleby się pod tym ukryć
- gdy kichnie albo zakaszle lekko mówię "na zdrowie" i gdy dodam "ojej kaszelek" zaczyna kaszlec specjalnie śmiejąc się przy tym:-D
- z gorszych rzeczy gdy coś nie idzie po jej myśli wierzga nogami i wali nimi o podłogę z całej siły i piszczy, ja wtedy kładę się i robie to samo i zaczyna się śmiać
 
Zapomniałam o najwazniejszym :
-z sofy tez schodzi tak jak Zosia, tyle że ma łatwiej bo sofa jest skórzana i zjeżdza z niej, ale próbuje tez się na nia wdrapać. Musze pilnowac żeby wysokie zabawki nie stały za blisko bo od razu się na nie wdrapuje i próbuje wdrapać się tez na sofę
- i jeszcze nauczyłam ją robić "ajka ajka" po głowie czyli glaskać wszystko co kocha

Olla współczuję nocy, oby już sie nie powtórzyła ;).
 
.Laurka jest niesamowita!!!Madra dziewuszka:tak:
Amelia ma podobne umiejetnosci
*kosi kosi
*dziendoberek czyli podaje raczke
*przybija piatke
*spytana o konkretnego domownika odwraca wzrok w jego kierunku,
*od wczoraj wstaje przy czym sie da
*raczkuje z predkoscia swiatla
*probouje podskakiwac na czworaczkach,tak smieszniscie pdrzuca kuperek w gore:-)
*chowa sie pod pieluszka badz innym ''szmatkami''po czym sciaga z siebie gwaltownie i piszczy
Jak ja wolam z drugiego pokoju przychodzi grzecznie...no chyba ze reklamy leca:-D
 
reklama
Jak ja wolam z drugiego pokoju przychodzi grzecznie...no chyba ze reklamy leca:-D

:-D:-D Laura też, chyba że reklamy się skończą i ma cos lepszego do roboty:-D. I zna wszystkie czołówki seriali które ogladam (nie będę wymieniać bo to wstyd;-)).
"Cacy cacy" też czasami mówię ale muszę się gryśc w język żeby nie dodać "cacy cacy a masz po tej głupiej glacy":-D:laugh2:. A i ostatnio lubi bawić się moimi rzęsami (ała:sorry2:), a taty uszami:-p.
Amelka spryciula, już piątki przybija niedługo i dziesiątkę dowali:laugh2:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry