reklama

Mali odkrywcy ...

Esiu gratulacje dla Piotrusia!!!Huuraaaa!!!!!!

Dziagud(wiem wiem Dzagud ale juz tak sie przyzwyczailam:zawstydzona/y::-p) Super ze Madzia tak
szybkie postepy robi!

Jolka widze ze u Was ''przeciag''w domu!:-D:tak:To sie nabiegasz teraz:-)

Efilku!No jasne ze sie cieszymy a ja w duchu zazdroszcze hihi.Niania przezdolniacha no a Zosia razem z nia.

Anni czili Gabusie nie rajcuje jeszcze chodzenie ,jak jak sie rozkocha w pozycji siojacej a do tego kroczacej:-) to siwy dym w domu bedzie heheheh:-D:laugh2::laugh2::-p
 
reklama
Esia wielkie gratulacje dla Piotrusia:-)! Ale i współczucie dla Ciebie, ja na spacerze nie mam szans posiedzieć w piaskownicy czy na ławce, ciągle muszę ganiać za Laurą:baffled:.
Jolka i dla Maksia gratki ależ szybko nadrobił postępy:tak:.
Dzagud spokojnie Madzia póki co główkuje coby się za dużo nie narobić, ale z czasem znudzi jej się:-D.
Anni Suri tak jak Madzia kombinuje, może lepiej żeby nie spotkały na wakacjach?:laugh2:
Wiecie jaka jest ulubiona zabawa Laury? Zabieranie mi laczka z nogi, albo gumki z włosów i uciekanie z łupem:-D. Ostatnio wszędzie gdzie się da pokazuje gdzie coś lub ktoś ma oczko, pieska też potrafi naśladować. No i to co mnie rozbraja gdy idzie w moją stronę wpada w moje ramiona i przytula się do mnie całym ciałkiem:tak:, kochana moja kruszynka:-). Mówi mama i tata już bardzo ładnie i na szczęscie nie myli z osobami :-D.
 
Dziękujemy za gratulacje, jednak mam wrażenie, że to był premierowy i dość jednorazowy na razie występ ;-) Powtórki nie było, wręcz przy próbach odtworzenia warunków jest stanowczy protest ;-) Pewnie będzie jak z przekręcaniem się z/na brzuszek - jeden jedyny raz w wieku chyba 4 m-cy i potem 3-4 m-ące posuchy :-D
Nie żebym narzekała, ofkors :-D
A takie przylepne przytulanie się też mnie rozczula - Piotruś robi coraz częściej :-)
 
Wielkie gratulacje dla mądrej Zosi, szybkiego Maksa, uroczej i sprytnej Madzi, przytulańskiej ślicznej Laury, chodzącego Piotusia i dla Suri-urwiska;-) (mam nadzieję, że nikogo z nie pominęłam:zawstydzona/y:)

efilo, może niania uczy odgłosów zwierzątek z innych krajów, w Australii np. piesek nie robi HAU HAU, tylko WUF WUF :rofl2:

Esia, chyba będziemy musieli Was odwiedzić. Stasiek nauczył sie od Piotrusia wstawać, to może i teraz Piotruś nauczy Stacha chodzić/dreptać:-D

Staś od kilku dni mówi non stop BRRRRRRRRRRR o ile dobrze się domyślam ma to naśladować odgłos samochodu. Ostatnio w ogóle zrobił się maniakiem samochodowym, tak uroczo bawi się samochodzikami i brumuje cały czas pod noskiem.
A i przytula się do mamy baaaaardzo chętnie i często (trzymając samochodzik w rączce oczywiście, czasami w dwóch:-D)
Stoi pewnie, ale do chodzenia nie śpieszy mu się wcale.
No cóż, jeszcze się chłopka w swoim życiu nachodzi, więc nie ma co się spieszyć:tak:
Jak tylko próbuję uczyć go jak robi piesek, kotek, pa pa itd. patrzy się na mnie swoim spojrzeniem MATKA, O CO CI ZNOWU CHODZI:rofl2:

Lubi bardzo jak gra muzyka i potrafi sam włączyć radio, lub którąś ze swoich zabawek. Jak ma dobry humor, podśpiewuje sobie pod noskiem i kiwa się w rytm muzyki ...... no prawie :-D

No to się nachwaliłam :-D:-D:-D
 
Ale fajnie.... gratki dla wszystkich maluchów. :tak:
Miałam nadzieje ze jak wszystkie zaczną biegać to wątek zemrze śmiercią naturalną, ale na to się chyba nie zapowiada....;-) Już widze za ja 17 lat będziemy tu klepać, które dziecko dostało piątke z matury i na jakie to studia się wybiera :-D

Krzysio poprzestał na raczkowaniu. O stawaniu nie ma mowy. I z drugiej strony to bardzo dobrze bo lekarz powiedział zeby przez 2-3 miesiące raczej siedział na dupci, bo w powodu tych wszystkich zaburzeń metabolicznych pewnie ma miękkie kości i mu się nóżki będą wykrzywiać. Ehhhh
 
Staś od kilku dni mówi non stop BRRRRRRRRRRR o ile dobrze się domyślam ma to naśladować odgłos samochodu. Ostatnio w ogóle zrobił się maniakiem samochodowym, tak uroczo bawi się samochodzikami i brumuje cały czas pod noskiem.
A i przytula się do mamy baaaaardzo chętnie i często (trzymając samochodzik w rączce oczywiście, czasami w dwóch:-D)
Jak tylko próbuję uczyć go jak robi piesek, kotek, pa pa itd. patrzy się na mnie swoim spojrzeniem MATKA, O CO CI ZNOWU CHODZI:rofl2:

Lubi bardzo jak gra muzyka i potrafi sam włączyć radio, lub którąś ze swoich zabawek. Jak ma dobry humor, podśpiewuje sobie pod noskiem i kiwa się w rytm muzyki ...... no prawie :-D
Toska gdyby Franek nie chodził, to pomyslałabym ze opowiadasz o moim synku :-D Franio tez jest na etapie BRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR, albo samo RRRRRRRRRRRRRRRR, ewentualnie, DYRRRRRRRRRRRR, DYRRRRRRRRR. Uwielbia autka, jak nie ma w poblizu to jeździ mamy komórka albo pilotem :-D Jest fanem muzyki, no może nie śpiewa ;-) i przytulakiem :-D No i wyśmiewa mnie na próby nauki nauki hau hau ;-) A co do chodzenia to w sumie juz biega :-)
 
A my to raczej ze skromności się nie chwalimy;-)
Oprócz chodzenia to już właściwie wszystko potrafi (oczywiście na poziomie swojego wieku - Zosię pomijam:-D). Wraczkuje wszędzie:szok:, podnosi się przy wszystkim co się da, i nie da( to jest najgorsze bo w razie utraty równowagi nie złapałby się np. za gładką zmywarkę i runął na posadzkę, chociaż raczej mu się nie zdarza- pięknie opanował spadanie/siadanie na pupę). Wszystkie szafki powiązane drucikami, a ja się wkurzam bo co chwila musze przy nich grzebać żeby się dostać do kosza na śmieci np.:wściekła/y: Uwielbia taty szufladę z bielizną, majtki i skarpetki latają po całym pokoju, oraz moją szufladę z przyprawami w kuchni- wszystko wywalone.:angry:(może jak kiedyś chili spróbuje to mu się odechce;-))
Mówi mama, tata, dada, a ostatnio jak się wkurza jak mu czegoś nie pozwolę (co zaczyna mi się nie podobać, bo się straszny nerwus zrobił) gada nienienienienienie i strasznie się spina i jakby umiał to by mi chyba walnął :szok::wściekła/y:
Przytulać się raczej nie lubi, nigdy jakoś nie przepadał (nigdy nie zasypia z nami w łóżku), no chyba że przytnie sobie palca szufladą to wie kogo wołać i od razu rączki wyciąga i się tuli. Ale za to buzi chętnie daje (mi), a zazwyczaj kończy się na gryzieniu (mnie:dry:). Ostatnio mi zdrapał skórę z nosa...:baffled:
 
Ja szczerze gratuluje wszystkim i nie wymieniam bo jeszcze sie zle czuje i boje sie ze pomine ale aale uwielbiam ten watek i czytanie co nasze szkrabiki wyczyniaja.

U nas jak u Agika-szuflady szuflady i jeszcze raz szuflady zmiksowane z szafkami.Fasola nalogowo wywala mi wszystko w kuchni i w salonie haha.Uwielbia tez nie ukrywam grzebac w smietniku(O tam to jest raj) i musze zakupic taki przykrywany bo niestety ni mam miejsca pod zlewem.Ostatnio rozciela paluszek o puszke po rybie.a wczoraj wyjmowala obierki po ziemniakach jeden po drugim i ukladala na podlodze.Tylko nie myslcie ze taki niedbaluch ze mnie.Po prostu jest zainteresowana smietnikiem od 3 dni dlatego jeszcze nowego nie kupilam.

Pozatym zauwazylam ze od kilku dni jak mieszam mleko w butelce to od razu bierze sama sliniak i siada z nim na srodku pokoju i czeka

Posty Efilo odbieram zawsze w 100% pozytywie:tak:
 
Ja Zosieńki Efilo to w ogóle nie porównuję do swojej Magdy, bo musiałabym od razu sobie w łeb palnąć.:-D Dziewczyna jest super!

Magda na razie namiętnie przebywa na brzuchu, choć kiedyś tego nienawidziła z całego serca. A praktycznie od ostatniej rehabilitacji ciągle staje w pozycji "raczka" i buja się na kolankach, czyli mam nadzieję że już za niedługo ruszy w przód.
Co do naśladownictwa zwierzątek, to kotek robi "maaaaa" (dla tych co nie rozumieją to ma być "miał";-)), a jak ma dobry humor to jeszcze dopowie że koza "me" a krówka "mu". Ale to wielka rzadkość. Mama, tata i baba na porządku dziennym, mniam jak chce coś jeść (zwłaszcza z naszego talerza), a beee jak nie smakuje lub już nie chce. Reszta bez zmian. Tulić się i dawać buzi lubi, ale tylko wtedy gdy sama ma na to ochotę.
Ale wczoraj mnie rozczuliła. Babcia wyszła z dziewczynami na dwór ok. 14tej, i umówiłyśmy się, że ja je z podwórka odbiorę wracając z pracy i pójdziemy do sklepu i na spacer. Wyobraźcie sobie, że Magda mnie zauważyła już z odległości jakiś 30 metrów, jak tylko wyszłam zza budynku i z wielką radością od razu zaczęła krzyczeć "mama" i pokazywać paluszkiem że idę. Nawet Babcia i Weronika mnie jeszcze nie widziały, a ta już skakała z radości.
 
reklama
Niesamowite rzeczy opisujecie dziewczynki. Każde dziecko pędzi z tym rozwojem w innej kolejności. Cudownie jest odkrywać co nowego nasze pociechy potrafią, prawda?
Madzia jest cudowna!
Krzysio mądry wie że ma siedzieć na pupci :tak:
Wojtuś i Amelka to kochani szperacze


Przez weekend okazało się że z Zosią z jej zasobem dźwięków i gestów da się przeprowadzić mini dialog (jak na pierwszej lekcji niemieckiego ;-))
Podchodzi do mnie córcia i wyciąga łapki. Pytam się jej - 'gdzie chcesz iść?' Ona mi na to 'hau-hau'. 'Do pieska chcesz iść?' 'Tak' :szok::-D

A jak Tomkowi na pytanie 'gdzie byliśmy u piesków' odpowiedziała pokazując paluszkiem 'tam' moja mama (czytajcie babcia) o mały włos się nie rozpłakała.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry