reklama

Mali odkrywcy ...

Amelka tez rzadko piszczy,ale znam kilkoro piszczacych dzieciaczkow:tak:U nas natomiast na topie jest udawanie potwora,moje dziecie robi miny i smiesznie warczy hrrrrr....
 
reklama
Gusia, to nie jest kwestia ćwiczenia. To tak jak z tym wzrostem - każde dziecko rozwija się we własnym niepowtarzalnym tempie i co innego robi wcześniej niż inne. Magda chodzić zaczęła dopiero w październiku, czyli jak miała rok i 4 miesiące, podczas gdy większość dzieci już dawno latała. Za to gada dość dobrze. Więc spoko.;-)

A zapomniałam jeszcze coś. Zawsze rano Magda odprowadza mnie i Weronikę do windy - tak na wszelki wypadek żeby Jej "nie zapomnieć" to stoi już pod drzwiami od chwili gdy my zakładamy buty. No i oczywiście idzie z nami Babcia - Madzia sama tego pilnuje, ogląda się i woła "oć babuś". Babcia zawsze się przekomarza i mówi "ja nie idę, co mnie to obchodzi", itd. A ja wtedy przeważnie (zwłaszcza jak się spieszę) to wołam "no Babcia, ruchy, ruchy". No i wczoraj wyobraźcie sobie, Magda gdzieś chciała Babcię wyciągnąć, a Babci się nie chciało ruszyć. Ta biedna woła "Babuś oć" albo "idziemy", a Babcia nic. Ta w końcu się wkurzyła, wparowała do Babci do pokoju, stanęła przed Nią i mówi "Babuś, luchi luchi". Babcia mało się ze śmiechu nie udusiła.
 
Oo! Dzagud to te nasze dziewczyny podobne, bo moja Nati też późno zaczęła sama chodzić, bo dopiero we wrześniu. Śmiałam się bo jeszcze chodzić nie umiała a gadane już miała :-):-)
Prawda każe dziecko rozwija się we własnym odpowiednim dla siebie tempie.
 
Moja Wiki zdaniami jeszcze nie mówi, ale jestem pod wrażeniem Waszych gaduł:-) Liczy co prawda do 10 ale bez cztery:-D:-D:-D
Dzagud moja piszczy i to bardzo głośno, jak do mnie ktoś przyjdzie to mówi że wspólczuje moim sąsiadom:-D:-D:-D. Ależ ta Madziulka ma pamięć:-D
 
Jessuuu, to moja jakas opozniona...ale za to z pasja kreci sie w kolko az upadnie:)

Policzyc sobie jeszcze zdazy, bo ma tate matematyka...szczerze jej wspolczuje:)))
 
Dzagud ale się uśmiałam z tej twojej małpki, babci pewnie zęby wypadły z wrażenia ?:-D
Fantazja twoja Misia mając tak wysoko wykształconych rodziców na pewno kiedy zacznie gadać to od razu zdaniami i to pewnie używając fachowego słownictwa.:-)Nic się nie martw, właśnie koduje jego zapas;-)

To i ja pochwalę mojego potworka - zna już 12 literek, a liczy codziennie samochody na parkingu - nie wiem jak to robi ale jak go pytam ile ich jest to odpowiada zgodnie z prawdą:-) No i po ojcu uzdolnienia techniczne już się objawiają - ostatnio wyjął słuchawki z szuflady i podłączył prawidłowo do kompa po czym mnie zawołał by połączyć go przez skypa z wujkiem pepciem :rofl2:
 
reklama
Ło matko:szok:Dziewczyny wezcie mnie nie zalamujcie z tym liczeniem i literkami:szok:Ja to myslalam ze 4-5 latki uczy sie takich rzeczy.Moze moj kapiszon tez zacznie jak tylko paszcze po polsku otworzy.Chyba popadne w komplesky:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry