reklama

Mali odkrywcy ...

reklama
Powalają mnie te nasze gaduły :-D:-D:-D

Piotruś ostatnio próbuje tworzyć zdania :cool2: Jak można było przewidzieć, pierwsze brzmiało "cie mniamniam!!!" :-D Mówi też m.in. "cio to?" (aż za często... ;-)), "nie ma" i to w różnych zestawach, ale najczęściej "nie ma kokn" (nie ma kotka). Widzę, że z każdym dniem przybywa tych kombinacji - takiego mam mądraska ;-)
Piesek niezmiennie to "hauuuuuu" :-D
 
Aż dla własnej ciekawości też sobie wypiszę:tak:
MAMA -wiadomo:-)
TATA tyż wiadomo
LALAĆ - włączyć muzykę, strasznie na mnie krzyczy, jak tylko kompa odpalę
AUAU -piesek
CICI -kotek, a kotek robi MIAŁ
CIUCIU- ciuchcia
OĆ-chodź lub idź jak komuś mówi
PIŚ PIŚ - to co wymaluje na kanapie lub ścianie :dry:
BUM BUM, DIDIT- samochód
LEEEE - to znaczy ble, jak tylko znajdzie gdzieś jakiś paproch
BAMBA - piłka:dry:
BUTY, BUT lub BUTU
i ostatni hit NOS, NOSZ najczęsściej NOŚ
i jeszcze parę innych by się znalazło słówek

I jak pisałam uwielbia tańczyć. Każe sobie włączyć muzykę, i tańczy (nie muszę pisać, że lejemy ze smiechu tak to pociesznie wygląda:-D) a jak ostatnio kręcił się w kółeczko, to potem go poniosło i walną o glebę, mało w doniczkę mi nie wpadł tak mu się zakręciło w główce:-D
 
gratki dla zdolniachow :-)
A moja Alusia wczoraj jak ktos zapukal do drzwi to spojrzala na mnie i powiedziala tak:
"kto to? tata? nieeee" wiedziala skubana ze za wczesnie na tatusia, bo to bylo gdzies o 2 :-) No i zlozyla pierwsze "zdanie" :-) Dumnam jak paw :-)
 
Ja tylko szybko skrobne - u nas:
"kiti" - kicius
"kiti" -piesek
"kiti" -ptaszek
"siek"-misiek
"noo"- nos
"czeka" - czekaj
"sieski" - skarpetki
"tata" - ostatnio mama:szok:
ulubiony repertuar mojego dziecka: "nie ma" i "daj" i of course "nieeee"
:-D:-D:-D
 
Ostatnia edycja:
No to ja tez lece ztym koksem :P :
''to tam'' kto tam?
''tu tu''puk puk
''a tu tu'' a ku ku :P
''mli mli'' mleczko
'myji myji'' mydelko,myc sie
''mniam mniam''wiadomo :D
''pst''pstryk
zna teletubisie po imieniu: ''lala'',''o''czyli Po,''ti czyli tinki winki,''Diii'' czyli Dipsi:))

liczy do trzech : je,wa,si :P a wspak tez umie hehe si,wa hihi
i spiewa ''cie cie cie siesiesie''czyli cie cie cie seroczka,na przypiecku siedziala i pokazuje paluszkami komu dala i ze frrrr odleciala :)))
 
Ale się ubawiłam:-D:-D:-D
genialne są te nasze dzieciaczki....
Świetna to będzie pamiątka.

Nauczyłam Zuzkę mówić Trąba-Bąba i ta cały czas woła "pompa-bompa", czy jak jej wyjdzie w danej chwili "pompa-pompa". Komiczne to...:-D
A Pani w sklepie dzisiaj zamiast powiedzieć dzień dobry ("dobi") powiedziała dobranoc ("nanoć").
Piękny ten okres...​
 
Anielap, Magda mówi tak samo!:szok: Dobi i nanoć, a do tego dzienia (na dowidzenia). :-D
Nie piszę naszego słownika, bo już sama głupieję i nie wiem co Magda mówi sama z siebie a co powtarza - bo powtarza właściwie wszystko. Chyba takie "najnowsze" to:
- kała (wiem jak to brzmi;-)) - czyli kawa i "kała si" - czyli gorąca
- piło - piwo
- koniec
- śponie - spodnie
- buti - buty
- kacie - papcie
- budi - body
- jucha lub pjucha - pielucha
- kem - krem
- buła lub po prostu bułka
- nanan - banan
- bucho - jabłko
- picie - wiadomo
- śpałam - to wbrew pozorom wyspałam się - najczęściej mówi po tym jak się położy na 5 minut i daje do zrozumienia że się wyspała i dalej spać nie idzie
- no i się wreszcie doczekałam że mówi "mamuś"

No i już nie pamiętam, bo gada toto wszystko.
Teraz to najczęściej staramy się odnotowywać jakieś śmiesznostki. Wczoraj mi Teściowa opowiadała - Weronika ma w zabawkach koszyk z "zakupami" - czyli plastikowe artykuły spożywcze. No i są tam 2 puszki niby z groszkiem czy kukurydzą. Madzia wzięła puszkę zrobiła "put put", przystawiła do ust i mówi "piło" - wiadomo po kim;-).
Albo w weekend rano budzi mnie krzykiem "meko cie". Potem jeszcze sobie leżę i staram się przyciąć komara, a moje dziecko stoi nade mną i krzyczy "mama, mamuś", jak nie pomaga to stara mi się palcami oczy otworzyć, a jak wreszcie otworzę oczy, to ona spogląda na mnie z miną niewiniątka i radośnie oświadcza: "ooo, śtałaś".:-D
 
Dzagud - Madzia jest bombowa :-D
Suri az tak duzo nie mowi, ale czytalam, ze dwujezyczne dzieci pozniej zaczynaja :tak:

aa mnie zawsze smieszy jak Suri zrobi kupe to krzyczy wrecz : " ohhh nooo! PA-PA." hehehe kiedys G wzial ja by przebrac i taka rozmowe slysze:

G- "Suri zrobilas KUPE..KUPA powiedz KUUUPAAA'
S - " PAAAA PAAA"
G - " nie Suri - nie PAPA tylko KUPA"
S- "pupa"
G-" Suri KUPA"
S-"PUPA tata, PUUUPAAA"
hehehe no to G zkapitulowal i mowi
G-" Dobra dobra - mow lepiej PAPA"
S-"pupa"
G -"nie Suri nie Pupa tylko PAPA":-D:-D:-D
hehhe itd itp - lalam ze smiechhu normalnie
 
Ostatnia edycja:
reklama
Anni, doooobre:-D:-D:-D
Faktycznie, masz rację, że Suri, Alusia, Amelka i Magda to by chyba niezłą bandę stworzyły. Wszystkie siebie warte numerantki.:-D:-D:-D
A powiem Ci że Magda bardzo ładnie i wyraźnie mówi kupa i siusiu. A ponieważ ma często z tą kupą problem i jak chce a nie może (lub boi się) zrobić to krzyczy "ojej, kupa, kupa, mamo kupa". I czasem pójdzie, a czasem nie. Ja nawet nie sprawdzam, tylko pytam - "Madziu, jest kupa czy nie ma?" i Ona mi zawsze odpowie - nigdy się nie nacięłam. Wręcz często jak kupę zrobi to sama leci i przygotowuje sobie świeżą pieluchę, chusteczki, wyciąga krem, wszystko kładzie na tapczanie a potem kładzie się sama i czeka na zmianę.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry