kachasek
matka-wariatka :)
motywacją do dzisiejszego obracania się na brzuszek była moja komórka
za wszelką cenę Michał chciał ją wziąć, więc odwrócił się na bok, oparł na łokciu, przewalił pupę i... do komórki nie sięgnął. więc próbował dalej. jakoś nie wpadł, że to trzeba się do przodu przesunąć, ale w końcu zaskoczył i odepchnąl się od moich nóg
za wszelką cenę Michał chciał ją wziąć, więc odwrócił się na bok, oparł na łokciu, przewalił pupę i... do komórki nie sięgnął. więc próbował dalej. jakoś nie wpadł, że to trzeba się do przodu przesunąć, ale w końcu zaskoczył i odepchnąl się od moich nóg
a jeszcze lepiej jak to najgłośniejsze spada wyrzucone na podłogę
), jak nic nie dorwie to składa sobie rączki i nimi macha
Ulubiona zabawa to wyrzucanie zabawek z hustawki i wychylanie sie za nimi zeby zobaczyc gdzie spadna. Tesciowa kupila kubeczek, miseczke i lyzeczki-mala dorwala kubek i zaczela nim walic o stol, nie bylo efektu wiec huknela o podloge. Kubek rozlecial sie na kawalki a ta zaczela sie cieszyc 

Maly czlowiek demolka :-) To chyba efekt swiat-wszyscy ja nosili na raczkach-babcie, dziadki, ciocie, wujki i troche mi sie rozwydrzyla. Wczoraj zlapal kuzyna za twarz i zaczela szarpac az zaczal plakac-az mi glupio bylo ze mam takiego lobuza. A dziadek sie cieszy ze bedzie chlopow krotko trzymac
Stasia też fascynuje moja komórka, najbardziej lubi jak mu pokazuje zdjęcia które JEMU zrobiłam, no narcyz mi rośnie