• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mali odkrywcy ...

reklama
Moi znajomi mieli dzieciaka na czymś takim.

Wcale to źle nie wyglądało. Dziecko biegało wszędzie ale jeszcze takie niestabilne. W szelkach przynajmniej jak miało właśnie zaliczyć glebę było ratowane przez któregoś przytomnego rodzica.
 
W sumie... na pierwszy rzut oka takie dziwne - smycz dla dziecka. Ale z drugiej strony wbrew pozorom to coś może dac dziecku więcej swobody - może się oddalić na większą odległość i nie zgubić/wpasc pod samochód/upaść itd. Taki biegający wszędobylski dzieciak wiecznie tylko słyszy "Stój, nie idź tam, chodź tu" itd.
Ale...nie wiem czy bym się zdecydowała zapiąć w to Staśka;-);-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry