reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Mali odkrywcy ...

Gratki dla wszystkich zdolnych dzieciaczków:tak:

Właśnie przegladałam zdjecia małej Zu po urodzeniu. Leżała sobie kruszynka maleńka, nawet rączką nie ruszyła. A teraz.... czworakuje mi po całym mieszkaniu i latam za nią jak szalona...
Ale ten czas leci...​
 
reklama
Livciak to torpeda jak zamkniemy sie w pokoju to stoi przy dzwiach i woła da da no i ryczy wiec latam za nia po pokojach a ona ma radoche i robi to czego nie wolno:szok:
 
Sorga są powody do dumy :tak::tak::tak:- gratki ogromne i buziaczki dla Eryczka!:-)

Iszatr gratki dla Frania! Nie ma już płaczu kiedy zostaje z nianią?

Mój mały ostatnio świetnie się bawi jeżdżąc na koszu z rzeczami do prania.:laugh2:

Sorga :szok: gratulacje! Widzę, ze Zosia i Eryczek to pierwsza samodzielnie poruszająca się para. Wielkie brawa :-)
Szopka, miesiąc trwało przyzwyczajanie się Franka do niani. Teraz jest juz zadowolony, ale nie lubi poniedziałków, i wtedy mówi niani:NIE. Ale niania i tak jest super szczęśliwa, bo Franek mówi do niej:BABA :-D
 
A wlasnie mialam sie zapytac o to samo co Elmaluszek.

Amelia ostatnio jak ma tylko okazje (przy podnoszeniu jej, wspinajac sie po mnie itp) to probuje stawac i podskakiwac - ale robi to na palcach... troche sie uspokoilam, skoro piszecie, ze Wasze maluchy tez tak robily. :tak:

Gratki pierwszych krokow - ale ten czas leci.
 
A my gratulujemy wszystkim pstepow bez wyjątku:-)
Amelka zatrzymala sie jak na razie na etapie co 2 tygodnie temu.Czyli siedzenie i raczkowanie.choc technika raczkowania zostala udoskonalona wysmienicie i fasola smiga po chalupie jak przecinak.Tylko sie obejrze a ona juz w drugim pokoju.
A do mama to chyba jeszcze nam daleko:no::eek:
 
Gratulacje dla wszystkich zdolniachów ruchowych - raczkujących, stojących i chodzących - zwłaszcza dla Eryka Wspaniałego!!!

U nas dalej nic. Raczkowania niet, powoli Magda zaczyna stawać - podpiera się na stopach i staje lub skacze, ale z pomocą moich rąk - sama nie staje. Chodzenie - w chodziku, głównie cofanie i boczki - przód jeszcze nie do końca. Za to skakanie i oooooowszem. A najlepiej jak chce zawrócić - łapie chodzik za takie pałąki z zabawkami, podnosi go do góry, przekręca i (jak to się pisze????:-D) - voila!!! - już jesteśmy obróceni.:-D:-D:-D

Za to przodujemy w gadatliwości (po mamusi) i kumatości.;-)Madzia mówi Mama i Baba (milion razy dziennie i zawsze wie kogo woła), Tata też jej się zdarza coraz częściej. Do tego "am" - zwłaszcza jak widzi że niosę michę z zupą lub Weronika idzie z bananem. Teraz ostatnio zaczęła mówić "y-ma", znaczy się "niema". Najbardziej mnie wzrusza, jak Teściowa opowiada, że Madzia chodzi w chodziku, woła parę razy "mama" i do tego za chwilę patrzy na Babcię i mówi "y-ma".
No i mamy dziecko wytresowane jak foczka. Kiedyś jak Madzia była chora i kasłała, Babcia jej mówiła wierszyk. No i teraz wystarczy zacząć ten wierszyk, a Magda "strrrrrasznie" kaszle.

No i to na razie tyle niestety....:sorry:
 
U nas raczkowania tez niet, ale...zaczęło się na dobre turlanie i odpychanie rączkami tym samym suwanie się do tyłu. W taki sposób potrafi się wszędzie dostać, ale jeszcze chyba sam nie potrafi się skierować do konkretnego celu:eek:. Ostatnio kilka razy wsunął sie pod ławę i nie mógł się tam ruszać, usłyszałam z kuchni jakieś dziwne stękanie, a tam moje biedactwo uwięzione. Ale się uśmiałam :-D

Wojciu robi też już pieska, czyli na kolankach i rączkach się buja w tył i przód. A zasypia prawie zawsze na brzuszku, chociaż kiedyś tego nie znosił. Dzisiaj tak słodko wystawił pupkę w górę i zasnął. O mało go nie ugryzłam w nią ( z miłości oczywiście):-D:tak:

Gadamy też sporo: było baba, ale zanikło, teraz bardziej tata, jakieś pla pla, da da da, de de, nie, i jakieś takie charczenie khhhh :-D

I już się w ogóle nie martwię, że z czymś tam jest do tyłu. Przyjdzie i na niego pora ze wszystkim. I tak radzę pozostałym martwiącym się Mamusiom.
 
reklama
Dzagud, Magdusia jest super wytresowana ;-), a z tym kaszlem to mnie powaliła na kolana :-D
Agik Wojtusia piesek jest superowy :-D
Elmaluszek tez myslałam, ze sie nie doczekam MAMA, ale wystarczy czasami zniknąć dziecku z pola widzenia, to od razu wie kogo zawołac :-D
 
Do góry