Gratulacje dla wszystkich zdolniachów ruchowych - raczkujących, stojących i chodzących - zwłaszcza dla
Eryka Wspaniałego!!!
U nas dalej nic. Raczkowania niet, powoli Magda zaczyna stawać - podpiera się na stopach i staje lub skacze, ale z pomocą moich rąk - sama nie staje. Chodzenie - w chodziku, głównie cofanie i boczki - przód jeszcze nie do końca. Za to skakanie i oooooowszem. A najlepiej jak chce zawrócić - łapie chodzik za takie pałąki z zabawkami, podnosi go do góry, przekręca i (jak to się pisze????

) - voila!!! - już jesteśmy obróceni.


Za to przodujemy w gadatliwości (po mamusi) i kumatości.;-)Madzia mówi Mama i Baba (milion razy dziennie i zawsze wie kogo woła), Tata też jej się zdarza coraz częściej. Do tego "am" - zwłaszcza jak widzi że niosę michę z zupą lub Weronika idzie z bananem. Teraz ostatnio zaczęła mówić "y-ma", znaczy się "niema". Najbardziej mnie wzrusza, jak Teściowa opowiada, że Madzia chodzi w chodziku, woła parę razy "mama" i do tego za chwilę patrzy na Babcię i mówi "y-ma".
No i mamy dziecko wytresowane jak foczka. Kiedyś jak Madzia była chora i kasłała, Babcia jej mówiła wierszyk. No i teraz wystarczy zacząć ten wierszyk, a Magda "strrrrrasznie" kaszle.
No i to na razie tyle niestety....
