reklama

Maluszkowe zakupy

Marciatko, ja mam po Oli. Ale wstrzymalabym sie z zakupem bo moze dostaniecie, a i tak na poczatku nie bedziesz go uzywala...
 
reklama
Siostry mały rodzony we wrześniu dostał na gwiazdkę bujaczek i wtedy był już bardziej kumaty i mniej spał i to się sprawdzało w tym momencie. Wcześniej chyba nie ma potrzeby, takie moje zdanie i doświadczenie.
Na pewno nie bierz najtańszego i nAjlepiej z możliwością regulacji kąta nachylenia. Obowiązkowo pałąk z gadżetami, bo to przyciąga największą uwagę.
Sa na necie takie za parę dyszek ale "gołe" i szczerze nie wiem czy się sprawdzają, bo i zapęcia takie lipne wyglądają.
 
Ostatnia edycja:
A ja znów odmiennie :D

Moja Nela w leżaczku spała od praktycznie wyjscia ze szpitala. Zanim hitem nie stał się wózek z gondolą ;)

Żeby nie to urządzonko to chyba bym musiała z nią stale na ręku wisieć. Używałyśmy do 9msc bo potem duupka za ciężka była ;)

Z synkiem podobnie było.
 
Myśmy też leżaczek używali praktycznie od początku :) jest regulacja więc na leżąco NAtka leżała a przy okazji była na oku :) i szybko zaczeły ciekawić ją zabaweczki :)
 
reklama
Marciątko my mamy z FisherPrice FISHER PRICE LEŻACZEK BUJACZEK WIBRACJE 3w1 T2518 (4437951272) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje., początkowo Weronika nie chciała w nim leżeć, zabawek się bała i pałąk praktycznie od razu został zdemontowany. Dopiero jak miała chyba 4-5 miesięcy to czasem ją w nim kładłam. Najbardziej sprawdził mi się na wiosnę, gdy mogłam ją w nim wystawiać na balkon na spanie. Wibracji nie uruchamialiśmy. Leżaczek został spakowany chyba jak Wera miała roczek bo zaczynała na niego się wspinać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry