Dziewczyny, dzięki za życzenia. Niestety małpa przyszła. Byłam strasznie smutna, a na koniec się popłakałam, bo miałam nadzieję, że to już. Źle się czułam i byłam cały czas zmęczona, a to tylko przemęczenie. Staram się szukać pozytywów: nie muszę haftować po rowach, małpa minie i nie będzie taka silna w podróży. Nie muszę się stresować że będę podróżowała będąc w ciąży, ale i tak jest mi źle. Chciałbym mieć ten luz, jaki miałam zachodząc w ciążę w styczniu. Może z naszych plenerowych starań w coś wyjdzie

W namiocie jesteśmy z dziećmi, więc coś tworzyć na łonie przyrody
@Zasmucona - witaj. Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty. Kiedy rozpoczniecie starania?