reklama

Mam ząbek!!!

reklama
W koncu wymienilam Sarze szczoteczke do zebow :-p ale nie mialam wyjscia, bo stara utopila w kibelku, wiec odrazu poszla do smieci :-p

Pszczola tez od czasu do czasu topi w kiblu szczoteczke, ale ja, jesli oczywiscie szczotka nie jest sfatygowana niemilosiernie, nie wywalam do smietnika tylko myje mydlem i sparzam wrzatkiem. Przeczytalam jakis czas temu, ze w muszli klozetowej jest 100 razy mniej bakterii (oczywiscie mowie o domowym kibelku, a nie szalecie miejskim czy innym publicznym ustepie) niz np. na telefonie komorkowym (tak szczerze - myla ktoras z Was kiedys swoj telefon i odkazala go np. domestosem? albo myla rece przed kazdym jego uzyciem? no wlasnie...:-p a niejedno dziecko ma z komorka rodzicow bliski kontakt ustny:zawstydzona/y:). tak wiec nie robie problemu z utopionej szczotki ani jak pszczole zdarzy sie napic wody z kibla, nabrawszy ja sobie na lyzeczke od lalkowego serwicu sniadaniowego:-p ot - zycie;-):-p
 
Dominique- ja czyszcze komórke:tak:co jakis czas wacikiem z alkoholem :-pa Ami po załatwieniu na amen juz jednej, tej nie ma prawa tknąc:-pale o tym kibelku nie słyszałam...no ciekawe...tylko ze my mamy kostke w pojemniku na wode i woda w kibelku juz jest zielona wiec szczoteczka nie nadaje sie do uzycia:no:
 
W ostatniej Angorze jest artykuł o bakteriach, i tak jak Dominiqe napisała, kibelek jest jednym z bardziej bezpiecznych miejsc, za to za największym siedliskiem bakterii jest lodówka i drugie miejsce zajmuje piekarnik :tak::tak:.
 
O tym, że kibelek nie jest największym siedliskiem bakterii też słyszałam:tak:

My z ząbkami widzę, że na szarym końcu jesteśmy:sorry2: U nas na stanie 8 i narazie nie zanosi się na zmiany:unsure::huh:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry