reklama

mama listopadowa u lekarza!

reklama
dziewczyny chyba wszystkie tak mamy:) Na usg tez czekam z niecierpliwością:)
Ja to sie nie moge doczekac juz brzuszka i zeby "cos tam" zaczelo sie ruszac:)
Martynka 1987: no to już jest nas dwie bo ja tez Martyna jestem ;)
 
Ja na brzuszek tak az nie czekam, ale na pierwsze USG tak, bo dopiero wtedy sie dowiem czy wszystko ok i wtedy dopiero postanowilismy powiedziec rodzicom, znajomym i tak dalej, a ja najchetniej juz bym to wykrzyczała całemu swiatu ;-):-D
 
Witam!
Ja po niespodziewanej wizycie u gina... Dziś w nocy obudził mnie jakiś dziwny ból brzucha. Trwał tylko chwilę, ale wystarczyło aby się przerazić. Nie poszłam do pracy i leżałam cały dzień.
Na szczęście wszystko ok. Lekarz powiedział, że widać zawiązkę płodu i serduszko. :) A ze zdjęcia usg wyczytałam, że maleństwo ma 11 mm, że to 7 tydzień i o ile dobrze rozumiem usg, t termin na 2 listopada... Tak przynajmniej wydaje mi się, że zrozumiałam z usg.
Jestem teraz na l4, a na wydzielinę przepisał mi nystatynę.
Uspokoiłam się!!!
 
Haniu super wieści:-)
To pierwsza już serduszko zobaczyła;-) ja muszę czekać aż do 31 marca
Wierzę że będzie dobrze 3majcie się
 
Ja na brzuszek tak az nie czekam, ale na pierwsze USG tak, bo dopiero wtedy sie dowiem czy wszystko ok i wtedy dopiero postanowilismy powiedziec rodzicom, znajomym i tak dalej, a ja najchetniej juz bym to wykrzyczała całemu swiatu ;-):-D

Skąd ja to znam....ze mną bylo podobnie.
Czekalam na pierwsze USG by potem moc dopiero sie pochwalić...chociaz w pracy co poniektorzy dopiero pod koniec 4 miesiaca sie dowiedzieli..jak juz brzuszek bylo widac:tak:
Od pocztaku ciązy też byla bardzo bojaźliwa...i tlumaczylam sobie ze jak pojde na 1 usg i bedzie ok to odetchnę....potem mowilam ze po drugim usg odetchne...potem ze jak poczuje ruchy....i tak w kolko..he he he
Okazuje sie ze ciąza mimo iż jest przepiekna to jednak wiąze sie ze stresem i roznymi niepokojami...ale to naturalne...badzcie dzielne.:tak:


 
reklama
Witam!
Ja po niespodziewanej wizycie u gina... Dziś w nocy obudził mnie jakiś dziwny ból brzucha. Trwał tylko chwilę, ale wystarczyło aby się przerazić. Nie poszłam do pracy i leżałam cały dzień.
Na szczęście wszystko ok. Lekarz powiedział, że widać zawiązkę płodu i serduszko. :) A ze zdjęcia usg wyczytałam, że maleństwo ma 11 mm, że to 7 tydzień i o ile dobrze rozumiem usg, t termin na 2 listopada... Tak przynajmniej wydaje mi się, że zrozumiałam z usg.
Jestem teraz na l4, a na wydzielinę przepisał mi nystatynę.
Uspokoiłam się!!!

Haniu: ciesze sie ze skonczylo sie na strachu i ze wszytsko w porzadku jest! uwazaj na Was i odpoczywaj ile wlezie!!!:tak::-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry