Vici co do podrozy do PL to ostatnio bylismy tam w 2010 roku w odwiedzinach u mojej rodziny, tam zostal poczety pierworodny

, wiec sentymenty sa

, a potem wiesz ciaze, porody, przeprowadzka, bo wczesniej mieszkalismy w NY, a potem przenieslismy sie tutaj do CA itd itd, wiec nie bylo kiedy leciec, ale moj tato nas odwiedzal na swieta. Zanim zaszlam w ta ciaze planowalismy lot do PL w czerwcu, bo mamy do zalatwienia pewne sprawy, no i jesli lekarz wyrazi zgode to w czerwcu lecimy na jakies 2 tyg, ale przyznam, ze sceptycznie podchodze do tego lotu zez wzgledu na dzieci i ciaze, bilety mamy w kazdym badz razie. Tesknie za rodzina, ale jest skype, radzimy sobie, zaluje tylko, ze chlopcy maja tak maly kontakt z dziadkiem- moim tata, ale coz..
Co do lososia to robie go tak samo w tej marynacie, czasem marynuje dzwonka, a czasem taki wiekszy kawalek, ale marynuje tak samo.
A co do spelnionej mamy i zony... oj tak

odnalazlam swoje powolanie, ale to chyba zasluga wlasciwego partnera

i zakochana jestem w moich mezczyznach, a oni daja mi sile gromna

. szczesciara jestem
Cosiek przykro mi z powodu wujka...
Niania najwazniejsze, ze z dzidzia wszystko w porzadku, gratulacje
Kasia&Filip gratuluje udanej wizyty

, ja mam trzech synkow, wiec przez trzy poprzednie ciaze same suisiaki byly na usg, w ciazy z pierworodnym chcialam synka, a potem w ciazy z drugim byla nadzieja na dziewuszke- byl chlopiec, potem w ciazy z trzecim byla nadzieja na dziewuszke- byl chlopiec i powiem tak nie zamienilabym tych moich syneczkow na zadne dziewczynki

... a teraz mamy nadzieje na dziewczynke

... ale najwazniejsze aby zdrowe bylo

.