Tiluchna - głowa do góry , na 100 ci się podniesie , u mnie już po tygodniu było wyżej , swoją drogą ginek trochę wyolbrzymił mi tą sprawę z łożyskie i przestraszyłam się co nie miara i założe się że u ciebie będzie podobnie .:-) Z tego co doczytałam to jest całkowicie bezbolesne , tylko te cholerne krwawienia , ale też dotyczą tylko 30 procent . Moja szwagierka miała i co prawda 2 ostatnie miechy spędziła w szpitalu ale krwawień nie miała , przed samym porodem jej się dźwigło i rodziła sn. Wyszła ze szitala i wróciła kilka dni później żeby urodzić. Poczytaj sobie na forach o łożyskach , 99 proc kończy się porodem w terminie. Nie denerwuj się , dźwignie się trzymam kciuki !
Piękna - w takim razie czekamy cierpliwie na relacje z przymiarki
Awunia - łączę się w bólu , u mnie też noc nie przespana , małżon chory , wiercił się , kot mi właził na głowę a do tego chodziłam sikać chyba z 5 razy i 1 raz wstałam na nutelle

wyjadaną łyżką ze słoika ...
Jutro jadę odebrać zamówiony bujaczek leżaczek z fishera , kurteczkę i zabawkę ... to wszystko zaczyna się robić coraz bardziej realne ....
Pada deszczyk pięknie ! miłego wieczorka dziewczynki !