• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

...::Mamusie grudniowe 2013::.. :)

Eh ja tez moja mala krolewne zaprowadzlam dzis do przedszkola. Pierwszy raz w nowym miescie...nowe przedszkole,nowe panie...ona ma 4lata i wcisneli ją do maluszkow - ja jednak wolalabym zeby chodzila z troszke starszymi dzieciaczkami..mam nadzieje ze sie to uda zalatwic..

i przez te emocje nie czuje sie najlepiej, siedze i placze od samego rana. dawno tak nie beczalam :(
 
reklama
Ja tez sie witam :tak:

Basia, mamaktosia dolaczam do mam z kompletem ciuszków bez kombinezonu :-D Wczoraj kupilismy komodę i szafkę dla dzidziusia więc w tym tygodniu pewnie zacznie sie pranie i prasowanie. Nie wiem czy nie za wcześnie ale co tam
kasia&filip zdrówka!! Co to za paskudztwo??
Szyszunia juz na miodowy miesiąc wyparowałaś?/:-)


Witam nowe mamusie na forum :tak:

Milego dnia!
 
Ewa81r, Anneczka Wasze dzieciaczki na pewno sobie poradza, wroca usmiechniete :). Nie bylo u Was czegos tagiego jak wprowadzenie, nie moglyscie na przyklad kilka dni zostawac z maluchami w srodku???
Anneczka moze potrzebowalas sie wyplakac, z tego co kojarze ostatnio przeprowadziliscie sie, pewnie bylas zabiegana i nie mialas czaso na nic, a teraz organizm potrzebowal wylania troszke lez. Bedzie dobrze glowa do gory!!!
Taka cwana jestem, a jak malego oddawalam to przez pierwsze 2 tygodnie codziennie ryczalam (ale on mial wtedy 1,5 roczku)
 
Aneczka ! nie zamartwiaj się tak , załatwisz napewno :tak: najlepsza była by grupa 4-5 latków , bo ze starszymi to średnio , jak się przeprowadziliśmy to nie było miejsc w przedszkolu i byliśmy 25 na liście rezerwowej z 3 latkiem ... po znajomości udało się młodego wcisnąć do grupy 6 latków , dawał radę , ale było też kilka problemów , np to że dzieci mówiły do niego mały i płakał , ale dopiero w domu , bo w przedszkolu był dzielny. Ale na szczęście zwolniło się miejsce po 6 mc w 4 -5 latkach :) I tu został i jest super.Teraz 5 -6 latki ...
A co do płaczu Aneczko to chyba każda z nas teraz tak ma :tak: sobotę do południa przepłakałam , bo się martwiłam tym bólem , a wczoraj po obejrzeniu " Niemożliwe " płakałam chyba przez godzinę ...O córeczkę się nie martw , pewnie się świetnie bawi i nawet nie zdąży zatęsknić ! Odbierz ją wcześniej i pochwal że była dzielna , a jutro pujdzie z uśmiechem :tak:
 
Aneczka - a dlaczego ją dali do takich maluszków nie było jednego miejsca w 4 latkach choć chyba lepiej do mlodszych niż do starszych? ja też już czekam i czekam by go odebrać...
Koriander - my też musimy zakupić meble planuje kupić z serii stuva z Ikea
Kasia i filip - nie było był tylko piknik rodzinny w czerwcu i na początku lipca 1 zajęcia z rodzicami 3 godzinne, mi też chciało się płakać
 
Ewa81r, Anneczka - wszystko bedzie dobrze że maluszkami w przedszkolu :) wiecie przeciez ze musza swoje wypłakać czasem i przejsc swoja szkołe życia, ale jak nie teraz to pozniej bedzie jeszcze gorzej.

Ja nikogo do przedszkola nie odprowadzałam, ale raniutko wstałam bo panowie przyjechali robić u nas ogrodzenie wiec bedzie tydzien demolki na szczescie na ogrodku :)
A ja sie biore za obiad i nakupiłam rano brzoskwiń i beda w syropie :) ciekawe czy wyjdą, bo my bardzo lubimy te puszkowe ale jak pomysle ile tam chemii to postanowiłam zrobic sama w tym roku.
 
dzieki dziewczyny kochane jestescie;*

najgorsze jest to ze mloda chodzila do przedszkola juz odkad miala 2 lata i 3 miesiace ! dawala super rade;) zobaczymy jak bedzie tutaj. ja przerazilam sie bo nie podoba mi sie jakos bardzo to przedszkole. Wystroj stary prl-owski...no ale co zrobie jak nie stac mnie na prywatne..

obysmy obie z Lenka daly rade. bo inaczej wykoncze sie nerwowo:)

ja z ubranek dzieciecych mam juz wszystkie oprocz kombinezonu. w tym tygodniu jedziemy do ikei to moze kupimy lozeczko i przewijak;) - ale nie wiem czy sie tak spieszyc, dobrze byloby jak najdluzej cieszyc sie duza przestrzenia w mieszkaniu ;)
 
Cześć dziewczyny :),

Witam po weekendzie dla nas pełnym emocji, bo córcia pierwszy raz została na noc z dziadkami, ależ miałam stresa:szok: Na szczęście okazało się, że cygańskie dziecię mamy, jakoś specjalnie nie odnotowała naszego braku;-) I dobrze, pierwsze koty za płoty. My się wybawiliśmy na weselu, chociaż w ciąży jest to mocno jednak utrudnione...Potańcowałam z małżem, ale forma zdecydowanie nie ta i gabaryty utrudniające wirowanie na parkiecie:-p Aż dziw, że zakwasów nie mam, może jednak mięśnie jeszcze pamiętają co to wysiłek;-)

Trzymam kciuki za wszystkie dzielne przedszkolaki - będzie dobrze!!! Większość dzieciaków lubi być z rówieśnikami i nawet jak ten pierwszy dzień nie będzie najlepszy, to szybko się oswoją!

basia, mamaktosia, koriander wpędzacie mnie w stres, ja jeszcze nic nie mam dla Bąbelka przyszykowanego:confused:
Niby większość w piwnicy po siostrze czeka, ale chyba czas zacząć myśleć o zanurzeniu się w czeluściach i poodświeżaniu :tak:

Anneczka głowa do góry! Z własnego i brata, z dawnych lat doświadczenia wiem, że naprawdę nie wystrój jest dla dziecka ważny, a atmosfera. Może być super wypasione przedszkole, a kadra do bani i nic nie pomoże:dry: Z praktyki wiem, że co państwowe, to państwowe, jeżeli chodzi o kadry to przynajmniej masz gwarancję, że są odpowiednio wykształcone, wyszkolone i ciągle się rozwijające, bo takie są wymogi obecnie! W prywatnym masz wóz-przewóz...
Mi się marzą państwowe placówki dla dzieciaków i mam nadzieję, że się podostajemy do takich:tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
o boshe dziewczyny, ale naprodukowałyście... i jak tu komuś odpowiedzieć:-D
cayoka witamy na pokładzie, będzie dobrze:rofl2: jeżeli chodzi o ślub to zrobicie jak uważacie, ale też jestem zdania, że nie ma się co spieszyć:) to już nie są czasy kiedy panna z dzieckiem to była jakaś tragedia. Głowa do góry:-D
Pospała bym dziś dłużej, ale muchy mnie obudziły....skąd ich tyle, paskudstwo!
W sobotę pokłóciłam się z mężem i się nie odzywałam, a że chciał załagodzić konflikt to przyszedł do mnie do łóżka i powiedział, ze jak go nie chcę to przyszedł do Adusi sie potulić.....cwaniaczek:-D:-D I tulił nie mnie tylko brzuszek:tak:

Wczoraj prawie wywinęłam orła w kościele, tak się zarzekałam, że nie pójdę żeby nie zasłabnąć...dobrze że siedziałam w ławce bo zrobiło mi się tak słabo, ze normalnie urwał mi się kontakt z rzeczywistością, aż mi w uszach szumiało. Dobrze że mąż nie chciał mnie z tej ławki wyprowadzić bo bym zemdlała....już nie pójdę do Kościoła, dopiero na święta:rofl2::happy:

Wczoraj pojechaliśmy z mężem po południu dla rozrywki poplątać się po centrum handlowym. Kupiliśmy mu w H&M super garnitur na chrzciny:angry: bo chudzina moja schudła 20kg i trzeba zrobić to co z letnią garderobą...wszystko wymienić na chłodniejsze dni. A że mąż jest strasznym lalusiem to zawsze się musimy nachodzić. W h&m były znowu super promocje dla ciężarówek...i z przykrością stwierdzam, że nie mieszczę się już w ciążowe 34......i nic nie kupiłam:baffled::baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry