No właśnie, wieści brak. Oregano już chyba urodziła skoro wody jej rano odeszły.
Dzięki kochane za rady. Bartek od dawna kupę na nocnik robił. Jak poszedł do przedszkola to się zmieniło. Panie nie chodzą z dziećmi do wc i same tam muszą sobie radzić i chyba dlatego zaczął przetrzymywać. Laktulozę dostaje, ale dawkę zmniejszyłam bo biegunki dostał. I węgiel mu dałam. Dzisiaj rano malutka kupa biegunkowa, cały dzień nic i teraz co chwilę za tyłek się łapie ale nie chce nic na nocnik ani kibelek zrobić. W ogóle okropny jest w domu. Dzisiaj prawie dwie godziny histerii nie wiadomo o co. Ja już psychicznie nie wyrabiam. A za chwilę noworodek dojdzie. Mam dość szczerze mówiąc. Trzylatek już powinien się inaczej zachowywać a on coraz gorszy się robi.
Cosiek współczuję kłopotów zdrowotnych synka :-(
Baśka współczuję męczydeł nocnych.