No napewno swoje dziewczyna przeszla zamiast cieszyc sie malenstwem walczyla o zycie, malo to walczy o ze szpitalem o zaniedbania bo dwa razy byla w szpitalu ze cos nie tak a zyczliwi ludzie twierdza ze jej wina i tylko kasa sie liczy... ale jak w takiej sytuacjii nie walczyc nawet w tvn wypowiadal sie jakis prawnik z takim zaniedbaniem sie nie spodkal . Ja sama zastanawialam sie nadtym czy nie rodzic w innym miescie ale jak jezdze co dziennie do szpitala to widze jak teraz skacza przy pacjetkach zreszta po sobie tez to wiem codzien badaja usg robia mimo ze tylko na ktg jezdze, boja sie wiec daja wszystko z siebie.. a ja dzis wyjatkowo dobrze sie czuje , za to maluch moj goraczki dostal jak nazlosc , jakby co doczego doszlo bede sie martwic o niego.. po czopku mu przeszlo zobaczymy co dalej:-) wrazie w taksowke do szpitala dzis i jutro mam umowionego. Dzwonilam szukalam i z jednym sie dogadalam zapisal moj numer zeby wiedziec ze do porodu na gwalt ma jechac pomnie adres mu juz podalam spokojniejsza jestem :-) choc pewnie w terminie nie urodze...