reklama

mamusie grudniowe:)

U nas Maniana poszla pozno spac, bo dopiero po 21. A pozniej spala do 8.30. Ale ja i tak jestem niewyspana. Ale to pogoda. Na reszcie pada i jest chlodno. Ja niestety jestem niskocisnieniowiec i w taka pogode zasypiam na stojaco. Na kawe jestem uczulona. Ja i tak sie ciesze z takiej pogody. Bylam zmeczona tymi upalami jak cholera. A dzieciaczki byc moze odczuwaly zmiane nadchodzaca. Mali meteopaci, hue hue.
 
reklama
Bruniasty dokladnie to samo- jeczal przez sen,bralam go na rece nto sie po chwili uspokjal,odkladalam to tak jakby plakal przez sen... okropne:-(
co moze sie takiemu maluszkowi smic? kolory?
nie wiem
pozniej [jakies 3 godziny od zasniecia] sie uspokoil, o 2:30 w nocy popudka na butle- co mu sie nie zdazylo o tej godzinie baardzo dawno, wzielam go do siebie i przytuleni spalismy do rana. lozko mam ogromne, a ze nie ma mezula to mielismy duuuzo miejsca dla siebie. tylo mlody nawet jak go poloze dalej od siebie to i tak sie do mnie w nocy przykleja:-D
rano niestey pobudka o 6:3 i charowal az do teraz czyli 8:50:dry:
zasnol, ja juz nie moge...:dry: ide zrobic sobe mocna kawe
:sorry:
 
ha, laski, a ja mam takie wlasnie nocne kinderbale od jakis trzech tygodni! mowilam wam.. nie wiem, co sie dzieje z moim dzieciem... moze to zeby... ;-)
dzis tez spal z nami.. may lozko 140cm i maz spi w przerwie miedzy lozkiem i sciana, ja na jakis 30cm. mlody z lapkami w gorze, oblozony z meza strony poduszka (bo maz ma niekontrolowane nocne ruchy ;-) ) no i generalnie git ;-) ale dzisiaj autentycznie plakal w nocy, bo najczesciej to tylko poplakuje tak jeczaco. dzisiaj szly lzy. ehhh.
ale serio, wesze trojke (zabek) u mojego synka. indywiduum rosnie.
 
A u nsa nocka była w miarę - dzidziol poszedł spać o 21:00 - zaczął mruczeć o 5-tej to go wzięłam do siebie i tak spalismy do 9:30.
ale za to miałam wojnę z muchą :wściekła/y: mimo siatek ochronnych w oknach wleciała do nas i pół nocy łaziła po mnie - za nic nie mogłam w nią trafić - teraz otworzyłam drzwi i wyleciała :dry::baffled:

Co do płaczu przez sen - to chyba nic groźnego ( niestety serce matki pęka - wiem , bo Mikołajowi też sie to zdarzało ) - dziecko przeżywa miniony dzień i jak coś mu sie nie spodobało , to w ten sposób wyraża swoje niezadowolenie , czy smuteczki - nawet takim małym dzieciaczkom śnią sie złe rzeczy ( Mikołajowi pewnie moja teściowa :-p;-) )
 
A ja dziś po nocnym balowaniu do 24, hehe - poprawiny.

Normalnie wesele z przebojami, jako jedyna chyba niepijąca woziłam starszego drużbę na pogotowie, bo oberwał od mocno napitego gościa flaszką w łuk brwiowy (niechcący - podczas wygłupów) - ma założone 2 szwy:-D:-D:-D

Normalnie ,,Wesele" Smarzowskiego, hehe


Zdjęcia powklejam wieczorem.
 
hej ho laseczki!!

my juz z rana po wizycie u neurologa!
wszystko ok, rechabilitacja przerwana (dobrze bo i tak juz bym nie chodzila)

na 11 jestem umowiona na jazde!!!!!!! w celu odswierzenia moich umiejetnosci jako kierowca buhahaha!
ale mam stresa, denerwuje sie strasznie :sorry:
a tu jeszcze pada grrrrrrrr
trzymajcie kciuki zebym nikogo nie rozjechala! :-D
 
Ditka to się ubawiłaś :-D
Kicia powodzenia :tak:

Prosze nie straszcie tym desczem , bo u mnie piękne słonko jeszcze świeci i naprawde deszcz to ostatnia rzecz o jakiej teraz marze :dry:


Kasuelf lecisz jak burza z tymi kilogramami ! :szok: Gratulacje ! :-):tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry