reklama

mamusie grudniowe:)

Dzięki dziewczyny za pomysły-z tymi maskotkami-super sprawa bo u mnie niedaleko jest dom dziecka i taka woiska dziecięca gdzie są mamy samotnie wychowujące dzieci-napewno się ucieszą-o ile ten ślub wypali. Bo pow.że jak Tęście nie dadzą kasy to odwołam salę i orkiestre-wole stracić 1700zł niż 5000zł !!
Kicia my jakbyśmy robili sami to od T.nic byśmy nie dostali bo tak było na cywilnym i jeszcze mieli pretensję że ślub bierzemy. Teść wtedy pow.że on nie przyjdzie i eraz też tak mówi ale pow.że hu..j mu w dupę
Swinka już zabita-teraz wyroby!;-)
A u mnie dzisiaj straszna burza szalała nad ranem-z każdej strony swiata było po 4 burze(najmniej):no::no:
Jak w pewnym momencie pier...dolło to z M.wyskoczyliśmy z łóżka na równe nogi i sprawdzaliśmy czy to nie u nas-czy dom stoi:confused:;-)
A pioruny to były od nieba po samą ziemię.....:shocked2::shocked2::shocked2:
.....wszystko poszło do Miłki w strone Katowic;-):-)
ciekawe czy u niej była burza????:confused:;-)
Dawid przespał całą burzę i cała noc---jupi:-):-):-)

I wszystkiego najlepszego dla Filipka!!!!!!!
 
reklama
Heh ja jestem - w pracy siedzę :-)

Dita, zazdroszczę takiego weselicha - my się mocno ograniczaliśmy kosztowo - i w sumie było 80 osób. A potem żałowaliśmy że nie zaprosiliśmy więcej, bo to jakoś wcale dużo by nas nie kosztowało więcej... no ale cóż, po ptakach. Ale takie jak twoje to mi się marzy :tak:

Teraz w ogóle jest trend zbieractwa czegoś zamiast kwiatów. Albo pieniążków do skarbonki, które są wpłacane na fundację, albo maskotek (ale to powoli upada, bo w miastach domy dziecka toną w maskotkach z okazji właśnie mody na ślubach), teraz na jesień przybory szkolne... Można podzwonić spytać co by było potrzebne.

My dostaliśmy kwiaty - teraz też bym coś pozbierała dla dzieciaków czy biednych ludzi, ale jakoś wtedy nie było tej mody i nie wpadliśmy na to w ogóle.

Szyneczka ze swojej świnki bomba sprawa. Choć najsmaczniejsze mięsko jadłam akurat w Lublinie, tam jest jakich region boskich świnek normalnie :-)
 
Kate, o kurczę!!! Biedulka!! Buziaki wielkie dla niej :tak: Trzymam kciuki, żeby łagodnie przeszła i szybko zdrowiała. Jak się czuje?

A, dziewczyny, ponieważ będziecie mieszkać 50 m od mojej pracy, zapraszam w jakiś weekend na pozwiedzanie labu. Dzieciom się pewnie spodoba zamrażanie lokalnej roślinności w ciekłym azocie i rozkruszanie ich na części :-D
 
Kasia - czytałam i słyszałam o jakimśtam nowootwartym międzyuczelnianym, miedzynarodowym zakładzie z Twojej branży. Co to takiego?
Podobno jakiś hicior... i dotyczy biotechnologii... i uniwerku w Gdańsku:tak:
Pochwal się...
 
A u nas bylo tak ze za wszystko placil moj maz- ja sie ciagle uczylam na styliste i dopiero po slubie zaczelam zarabiac. i nikt sie nie poczul zeby cos pomoc...
tylko ze mielismy tylko cywilny i byla tylko rodzina meza...
 
reklama
Asia w miarę OK.
Boli ją gardło i czuje się lekko rozbita.

Generalnie, to anginę zdiagnozowałam sama:-D
Dzisiaj sobota i nie ma opcji aby dorwać jakiegoś lekarza
pooglądałam zdjęcia w necie i jej gardło = to samo
w poniedziałek do lekarza
ale chyba sama dam jej antybiotyk
mam w domu clindamicynę 600 i dam jej po pół do poniedziałku
jeszcze się zastanawiam...:confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry