reklama

mamusie grudniowe:)

Oto resztka mego posta, skleroza normalnie :-D

Dita, to kupa kasy za ślub!!! Ja dałam 300, a przeor, który nam udzielał, też nie chciał kasy, ale my chcieliśmy dać i daliśmy. Zresztą na chrzcie to samo, też nie chcieli od nas nic...

Kasiu, nie wiem, co czytałaś :rofl2::-p
Ja jestem na Międzyuczelnianych Wydziale Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Akademii Medycznej w Gdańsku, ten budynek to część na UG - na AMG jest jeszcze drugi z laboratoriami. No w sumie nie jest taki nowy, ma 10 lat. I międzynarodowy to on nie jest.. To chyba nie o nim? :confused:
A wydział mimo że młody, ma renomę za granicą. Generalnie jak ktoś po studiach na naszej biotechnologii szuka doktoratu czy pracy to od razu przyjmują... Nazywają nas Harvard Wschodu hihi :-D
 
reklama
Z anginą to nie wiem, u mnie w rodzinie chorował tylko raz mój brat 20 lat temu . Poza tym nikt nigdy. Mi się kojarzy, że przy anginie gorączka powyżej 38C, brat miał 43C... Okropieństwo..
 
Kasia - a o tym projekcie to słyszałam na tvn24 i czytałam gdzieś na onecie...
teraz nie mogę znaleźć
ale chodziło o rozbudowę, dodatkową kasę
i współpracę międzynarodową, wymianę kadry, itp..
właśnie na wydziale biotechnologii
myślałam, że coś wiesz:-D

A co odwiedzin w laboratorium - no jasne!!! sama sobie zobaczę i się "pobawię":-)
 
A ta clina...cośtam:) to chyba będzie OK
bo jak czytam to się podaje na anginę:-D
kurcze strasznie tak nie lubię sama decydować
ale lekarza ani widu, ani słychu w sobotę:(((
ale mam ten antybiotyk właśnie po Asi
ostatnim problemie z gardłem
mhmmmm....
myślę...
 
Kate uściskaj Asię bidulkę:-)
Kasia fajna ta Twoja robotka z z tym zamrażaniem. Jakoś zawsze mnie to trochę kręciło takie biolchemy:tak:;-):-D

Kasu łoj to musiało Ci być trochę przykro co? Na własnym ślubie bez rodziców bo się wypięli. Łoj:-( Mi ojciec kilka dni przed ślubem powiedział ze nie będzie, bo nie zna rodziców T. Więc w sobotę przywiozłam teściów do domu rodziców, wręczyliśmy im wszystkim zaproszenia na przyjęcie, które sami sobie opłaciliśmy i zorganizowaliśmy (kieckę i obrączki i sama wyszukałam bo T był w Niemczech na kontrakcie, jak przyjechał kupiliśmy szybko gajer:-p) no i jak się poznali ślub w srodę pięknie wypadł i wogóle cacy. Ilość osób 13;-)
 
Rozbudować to chcieli biologię na UG i my byśmy dostali po nich budynek. Chcieli ich przenieść 10 km od nas, co jest na maksa bez sensu, bo dzielimy się w dużym stopniu sprzętem, bo robimy podobne rzeczy. Ale jakoś to upadło z braku kasy. Bo budują jednak nauki społeczne. No ciekawe co to było. Współpraca międzynarodowa to jest ogólnie duża, ale to jak wszędzie w biol molekularnej...

Antybiotyk możesz dać, jak pisze że na anginę. Szczególnie że wcześniej brała. Pewnie taki by jej lekarz też zapisał. Z drugiej strony jak jej się nie pogarsza, to może nie będzie trzeba antybiotyku, bo sama się wyleczy... co jest perspektywicznie korzystniejsze... A nie macie jakiegoś lekarza żeby zadzwonić? Np. do szpitala na pediatrię na dyżur?
 
reklama
U nas na ślubie też nie było moich rodziców
bo nie akceptowali naszego wyboru
Była tylko siostra i babcia
Matka przyszła do USC i ja cały ślub panicznie się bałam
że jakiś numer wykręci
jak ja się bałam:shocked2:
Więc Kasu wiem, co mogłaś czuć:dull:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry