reklama

mamusie grudniowe:)

Gdyby nie media fran. to by te rodziny gówn..o dostały bo taka jest prawda
ale Rząd RP musi się pokazać w wielkim śweicie jacy to on nie są dobrzy...

Dodam że to jest wielka tragedia taki wypadek ale bez przesady....
 
reklama
spoko Nieistotna zdarza sie najlepszym...licz do 10...ja po ponad roku juz powoli sie tego ucze i powiem Wam ze jak na moj gust to podstawa miec kogos do kogo mozna podrzucic malenstwo i odsapnac, mi bardzo pomoglo to ze w tamtym okresie mieszkalam z rodzicami, choc i tak dostawalam cipca...
 
nie twierdze, ze to nie tragedia.. owszem, wielka, nalezy sie i miejsce w mediach, i uwrazliwianie spoleczenstwa, hold itepe.. ale zaloba.. no nie wiem.
w sumie mnie to specjalnie nie obchodzi, czy jest, czy nie. natomiast to, ze takie wysokie zostaly przyznane odszkodowania, to dla mnie skandal - zadoscuczynienie za co??? za czyjas smierc na drodze?? a jaki w tym udzial mialo panstwo polskie, zeby za to placic..?
glosno mysle.
to, co pisze kate less, ze trzeba bylo ubezpieczyc - tez sie zgadzam, bo i trzeba. natomiast wlasnie w takich wypadkach wg mnie powinny byc wykorzystywane rezerwy finansowe - zeby tych, co nie mysleli (a nie wszystkich, jak leci, ma czy nie ma), wspomoc, a nie pozwolic zrobic z setek ludzi nedzarzy. traba powietrzna, powodz, to sa katastrofy naturalne, z niczyjej winy. cierpia cale rodziny, wsie, miasta.. bieda napedza biede..
wypadek samochodowy - wiele skladowych, beda tez odszkodowania z firmy, co wypozyczala autokar, kierowce, organizatora wycieczki itepe...
kazda kasa od panstwa w tym wypadku to dla mnie strata kasy. co innego ewentualna pomoc rodzinom ofiar - przeloty, tlumacze, biurokracja. ale odszkodowanie..?
nie zaluje im. ale zaluje tych, ktorzy bez pomocy panstwa sie nie moga obejsc, bo nawet nie maja na co brac kredytu. sorry...
 
dzis przesadzilam i podle sie czuje
rzucalam zabawkami malego
powod? wlasciwie brak... chcialam dokonczyc rozmowe z nonkiem, maly jak zwykle darl sie caly czas a marcin guzdral sie z zakupami po ktore wyskoczyl na minute, zostawi tel. na ktory jakis debil dzwonil jak oszalaly

jestem jak moja matka ktorej za to nienawidze
widze ze robie dokladnie to samo co ona
moj filip mnie tez znienawidzi
 
nieistotna - ja miałam takie odchyły przy Ali - po prostu nie dawałam rady psychicznie i nikt mnie nie starał się nawet zrozumieć.
Mama, mąż jechali na mnie jak mogli, że mam śliczne zrowe dzieko a mam pretensje niewiadomo co co.
jak to niewiadomo o co?
O to,ze nie miałam pieniędzy,że nie mogłam sie ruszyć, że nagle przestałam być odpowiedzialna tylko za siebie, że tak nagle zmieniło się moje życie,że ni mogę na nikogo liczyć....
Cóż ci moge powiedzieć - melisa nie zadziała. Mi przeszło jak Ala podrosła (ze 2-3 lata), usamodzielniła się i dopiero wtedy nauczyłam się w pełni korzystac z uroków macierzyństwa.
Teraz Ala (i Nat) najważniejsza, za nią życie bym oddała, wtedy czasem chciałam sobie coś zrobić,żeby pokazać,ze mam problem.
Trzymam kciuki, to przejdzie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry