reklama

mamusie grudniowe:)

Ta glukoza nie może być taka paskudna :) Mój kolega z pracy (pracujemy w labie, więc glukoza na półce stoi) zeżera jak długo siedzi na sucho ;)))
 
reklama
Glukozą przeciez dopajają noworodki. Wszędzie trąbią ,że nie wolno i ja też miałam takie zdanie aż do momentu kiedy dwa dni po narodzinach Alusi ja jeszcze nie miałam pokarmu, Ala leżała przyssana do mnie calutki czas, moje brodawki krwawiły, a Ala po jakiejkolwiek próbie ,,odessania" darła się w niebogłosy. Po 24 godzinach męczarni i niespania (zgodnie z trendem niech ssie ile wlezie) trafiłam na zmiane fajnej, doświadczonej położnej, która widząc, co się dzieje (nawet siku nie mogłam pójść, bo mała się darła na cały oddział) przyniosła po cichu butlę, a w niej właśnie glukozę. Ala wypiła jednym haustem i...poszła smacznie spać na 4,5 godziny. Ja w tym czasie poszłam wreszcie pod prysznic, rozprostowałam nogi i wreszcie się porządnie zdrzemnęłam bez małego pasożyta przy moich ropiejących brodawkach. Chwaliłam pod niebiosy i położną i glukozę. I nie miałam żadnych potem problemów z karmieniem. Pokarm sie w końcu pojawił :)
 
Mam pytanko... czy ktoś mógłby uaktualnić liste Grudniówek? Czarnej na razie nie ma (mam nadzieję,ze się pojawi) a ja nieźle jestem pogubiona w nickach, terminach itp. ... ::)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry